Wot tiechnika: GPS


W ramach Wireless City Gdańsk przeprowadzamy w tym tygodniu pomiary zajętości pasma WiFi. Polega to na tym, że spacerujemy przez godzinę, dwie z laptopami po mieście. Na każdym komputerze działa program skanujący co chwilę zakresy pracy 802.11a/b/g i zapisujący dane o wykrytych sieciach wraz z odczytem GPSu.

Największą niespodziankę stanowią moduły GPS. Mają kolorowe diody, a podłączenie do komputera wygląda następująco: do gniazdka USB w laptopie wkładamy kabelek, którego drugi koniec umieszczamy w GPSie. W ten sposób nie odczytamy jednak żadnej pozycji. Dane z GPSa do laptopa przesyłane są za pomocą Bluetootha. USB służy jedynie do zasilania...


Archived comments:

wojtekka 2006-04-05 21:16:34

Tyle się tych gie-pe-esów narobiło ostatnio, że pewnie chipset GPS+BT kosztuje miseczkę ryżu, a akumulatory pięc (-;

DoomHammer 2006-04-05 21:16:46

Niegłupie ;)

holma 2006-04-07 10:22:34

ee, BT to standard jesli chodzi o GPS teraz, pozatym dlaczego musza miec zew zasilanie? Powinny miec akumulatorki, na ktorych powinny dzialac ~10h

Laptop marzenie - Sony Vaio TX670P (lub TX1XP)


Przeglądając ostatnio Tom's Hardware Guide trafiłem na odnośnik do dwóch artykułów prezentujących laptop, który naprawdę mi się spodobał.

Dla mnie, podstawowym wyznacznikiem laptopowatości jest czas pracy na baterii. W tej konkurencji nowe Vaio stawia poprzeczkę na wysokości siedem i pół godziny na standardowej baterii. Lub koło jedenastu na ogniwach o zwiększonej pojemności.

Osiągi te umożliwia kilka sztuczek i nowych technologii. Przykładowo, wciśnięcie ,,mute'' nie tylko wycisza, ale całkowicie wyłącza układ dźwiękowy (ciekawe, jak ALSA by sobie z tym poradziła). Przy bezczynności wyłączany jest również napęd optyczny. Nowatorsko zrealizowano podświetlenie ekranu -- zamiast prądożernych świetlówek użyto diod LED. Jeden plus to zmniejszenie zużycia energii. Drugi -- grubość pokrywy z ekranem wynosi tylko 4 mm. Odpowiednią wytrzymałość zapewnia wykorzystanie do budowy materiałów kompozytowych.

Wszystkim steruje Pentium M ULV który z nominalnego taktowania 1,2 GHz potrafi zejść do 240 MHz. Ekran przy przekątnej 11,1" zapewnia rozdzielczość 1366x768. Mniam. Układem graficznym jest Intel GM900, więc z Xgl/aiglx nie powinno być problemów. Również sterowniki do pozostałych komponentów powinny być dostępne, gdyż bez odpalania całego systemu operacyjnego można uruchomić ,,wbudowany'' odtwarzacza multimedialny, zrobiony na bazie... Linuksa!

Więcej informacji i zdjęcia we wspomnianych artykułach: 1. wprowadzenie, 2. benchmarki. W całej tej wspaniałości jest duuuża łyżka dziegciu -- wg. reklam wokół artykułu cena tego cuda zawiera się w przedziale 2 - 2,5 tysiąca dolarów. Ale 7,5h pracy na bateriach chyba jest tego warte.


Archived comments:

sprae 2006-04-04 01:26:46

Kolega to ma i nie wiem czy to wina felernosci egzemplarza, ale jakosc wyswietlacza pozostawia wiele do zyczenia :)

zdzichu 2006-04-04 22:46:23

Jak każda nowa technologia pewnie trochę niedopracowana. ale Revision B pewnie będzie lepsze :)
A można tak niedyskretnie spytać, ile kolegę kosztowała ta zabawka?

Cthulhu 2006-04-05 00:32:07

hmm.. taka rozdzielczość przy 11.1" ? Przecież to będzie malutkie.. I jeszcze to chłodzenie średnie..
Ale oprócz tych 2 rzeczy (+jakości podświetlenia, kolorystyki) to reszta super.. 7.5h? I taki leciutki.. mmm.. :)

marco 2006-05-09 17:13:24

ja zwracam sie z pytaniem do uzytkownikow "VAIO"
posiadam VAIO pcg-k45 i powstal problem ze sciszaniem oraz z contrastem-za pomoca klawiatury tzn. jakby zostaly wylaczone przyciski do tych funkcji(np.:"Fn" z "F3")
prosze o wskazowki marekdrozdek@wp.pl

roy 2006-07-19 17:26:07

Mam pytanie czy ktoś wie może gdzie znajde sterownik do klawiatury model laptopa VGN-FS115E. Na stronie Sony niestey tego znaleść nie moge??????
moj mail roy@autograf.pl
:)

zdzichuBG 2006-07-19 18:43:03

Sterownik? Klawiatury zazwyczaj działają od naciskania klawiszy, sterowniki niepotrzebne.

gorillaboy 2006-09-02 09:25:51

tak w pcg-k45 po formatowaniu i reinstalacji sysytemu nie dzialaja mi tez klawisze 'Fn + f3' 'Fn+ f4' itd instalowalem wszystkie sterowniki ze strony producenta ale dalej nie dziala jak ktos wie co nie tak prosze o kontakt amazeing@Wp.pl

ewelina 2006-12-06 16:50:09

mam ten sam problem zrobiłam format c zainstalowałam mowego winowdsa i wszysko ok pozaty ze nie dzałają mi klawisze fn zaden program nie pomaga co teraz?

Peles 2007-06-26 00:13:44

mam problem poniewarz nie działa mi klawisz fn w laptopie sony vaio vgn-fj1s
prosze o pomoc jęsli ktoś wie jak to naprawić
pozdrawiam

szubi 2007-09-06 14:02:19

Mi sie wreszcie udało na lapku VGN-B100B, zainstalowałem paczkę "utility" ze stronki http://www.vaio-link.com/index/index.asp?site=voe_en_GB_cons
oczywiście dokładnie swojego modelu nie znalałem,ale po zainstalowaniu tej paczki wszystko śmiga i mogę się w pełni cieszyć moim cudem ;)

Zwierzak 2007-10-05 20:40:52

Witam jeśli chodzi o sterowniki do Vaio k45 - fn. Proszę o post

Koniec wsparcia dla GG w EKG2


No w końcu! Wszyscy aktywni developerzy dali się przekonać, że nie ma sensu dalsze wspieranie poślednich protokołów EKG2. Z dniem dzisiejszym cały śmietnik związany z GG wyleciał. W zasadzie, to prawie cały. Trzeba jeszcze oczyścić fragmenty w których ukrywają się zaszłości spowodowanie historią EKG i EKG2.

Więcej informacji w mailu darkjames na ekg2-users. Tylko data taka, że nikt nie uwierzy. Ech.


Archived comments:

lt 2006-04-01 20:38:33

to pewnie żart.

zdzichu 2006-04-01 20:41:34

http://lists.ziew.org/mailman/pipermail/ekg2-commit/2006-April/000166.html

lt 2006-04-01 21:44:39

Zobaczymy jutro, pojutrze, ... czy to na serio.

lauro 2006-04-01 22:11:46

ale tak BTW, to czemu uważasz ludzi za śmietnik?

zdzichu 2006-04-01 23:06:55

lauro, do GG w tym wpisie podchodzę wyłącznie od strony programistycznej.

ledwo co 2006-04-01 23:11:08

to niby teraz to się będzie nazywało Eksperymentalny Klient Czego?

zdzichu 2006-04-01 23:12:02

"stad tez prosba do was uzytkownicy o wymyslenie nowej nazwy dla ekg2, gdyz nazwa eksperymentalny klient gadu wydaje sie byc nieadekawatna w tym momencie"

Michał Górny 2006-04-01 23:51:20

Jeśli rzeczywiście nie robicie sobie jaj, to możecie zmienić nazwę na EKI - Eksperymentalny Klon Irssi. Bo wsparcie Jabbera w EKG2 jest po prostu żałosne. A GG dotychczas było najmocniejszą stroną EKG2.

rasheed 2006-04-02 10:08:29

Heh, na takie coś się nabierać? :>

lt 2006-04-06 14:42:31

ŻART!

Sieć bezprzewodowa


wlan0
Kabel sieciowy jest odłączony.

To chyba dobrze, prawda?


Archived comments:

DoomHammer 2006-03-30 22:30:54

:D

dely 2006-03-30 22:50:00

Haha

ehh 2006-03-30 22:51:37

A zapytam: co/kto tak podało?

zdzichu 2006-03-30 22:58:35

Windows 2000. Dzisiaj o ósmej rano, na laborce z sieci czy czegoś takiego.

Azrael Nightwalker 2006-03-30 23:02:45

Pwned! :D
I za to kochamy Microsoft ;)

Witajcie w ...


W poniedziałek spędziłem z Moniką 4 godziny w Gdyni oraz w drodze tam i z powrotem. Dosyć osobliwie.

Powodem był telefon, jaki Monika odebrała w weekend. Dzwoniący przedstawił się jako przedstawiciel firmy poszukującej ludzi ambitnych. Numer telefonu dostał od znajomej Mojej Dziewczyny. Pojechaliśmy więc, bo brzmiało ciekawie, a na piątym roku na oferty pracy patrzy się bardzo przychylnie.

Może ktoś chce kupić proszek do prania?

W mieszkaniu koleżanki przywitał nas chudy jegomość w garniturze. Było już kilka osób, ale zanim zebrała się cała ósemka zaproszonych zajęliśmy się swobodną rozmową. Bzzt, zabrzęczał gdzieś alarmowy sygnał. Garnitur, nazwijmy go Piotr, bardzo był ciekaw gdzie studiujemy, co robimy, czy mamy już jakąś pracę bądź inne zajęcie. W końcu pojawili się wszyscy i Piotr przeszedł do meritum.

A może jakiś detergent? 3 miesięczna gwarancja zwrotu pieniędzy!

Przedstawił się jako przedstawiciel konsorcjum złożonego z kilku wielkich firm, które postanowiły na jakość produktów i zadowolenie klienta. Nikt o nich nie słyszał (bzzt, powtórzył alarm), ponieważ sie nie reklamują. Bo, rzekł Piotr, najlepszą reklamą jest zadowolony klient, który sam powie znajomym o dobrym produkcie i kupi go ponownie.

W międzyczasie zgromadzone osoby zostały wyedukowane, że najlepiej jest prowadzić własny biznes. Ponieważ 90% społeczeństwa na etatach bądź samozatrudnionych generuje 10% ogólnego przychodu. A pozostałe 90% dostaje się dziesięciu procentom prowadzącym firmy bądź zajmujących stanowiska kierownicze. Najlepiej, gdy jest to dochód pasywny -- można wyjechać na rok, nic nie robić, a dochód dalej się generuję.

Wracając do braku reklamy... nadal nie wiedzieliśmy, o co chodzi, Piotr mówił o marketingu wirusowym (chociaż nie nazwał go po imieniu), na planszach mignął gdzieś napis e-commerce... Bzzt. Czyżbyśmy mieli się zajmować promowaniem produktów przez na pozór niewinne wspominanie o nich na przeróżnych forum, listach dyskusyjnych, w Usenecie?

Zaproponował nam własny biznes, ale nietypowy. Podpięcie się pod duże firmy, które wnoszą gotówkę. Nie trzeba więc żadnego wkładu własnego (bzzt), a jedyne ryzyko to brak zarobków przy braku własnej aktywności (bzzt). Dodatkowo, gdzieś zaczęło mi świtać, że może Piotr próbuje jednak zwerbować łosiów do wysyłania spamu (bzzt).

Pomyliłem się jednak. Człowiek w garniturze nie miał złych zamiarów. Znaczek, który miał w klapie i o który zapytałem, dostał za pomoc wielu osobom w dołączeniu do organizacji. Która faktycznie zajmuje się sprzedażą m. in. środków chemii domowej. I w której istnieje cała struktura osób polecających inne, gdzie za odpowiednie obroty swoje i swoich ,,poleconych'' otrzymuje się punkty (bzzt), na których podstawie otrzymuje się procent od obrotu.

Większość produktów ze znanej firmy Amway.

Kto nie słyszał o Amway niech poszuka w sieci informacji o filmie ,,Witajcie w życiu''. Większość zebranych słyszała, więc spotkanie potraktowaliśmy bardzo humorystycznie. Zresztą, może niezbyt skromnie, moim zdaniem dobrane towarzystwo było zbyt inteligentne, żeby wpaść w pułapkę. Studenci ETI -- Elektronika, Informatyka, Telekomunikacja, jak również osoba żywo zainteresowana biochemią, oraz student-redaktor jakiejś gazety. Szczególnie po stwierdzeniu Piotra, że naturalne witamy są lepsze niż w pigułkach, bo lepiej są przyswajane. Pod natłokiem argumentów studentki biochemii musiał wycofać swoje słowa.

Czterech godzin nikt nam nie oddał. Przybyło nam jedynie kilka punktów experience.


Archived comments:

remiq 2006-03-29 22:30:00

Film świetny, przedstawiciele też. Swego czasu moja matka chciała się do nich zapisać. No, ale reszta rodziny jej wyperswadowała.

>Szczególnie po stwierdzeniu Piotra, że naturalne witamy są lepsze niż w pigułkach, bo lepiej są przyswajane. Pod natłokiem argumentów studentki biochemii musiał wycofać swoje słowa.
Świetne :)

st. iocus 2006-03-29 23:39:27

Zawsze, gdy głównym punktem wymagań jest ,,ambicja'' to oznacza akwizycję. Spokojnie, na to się można naciąć raz, czy dwa. Później zlewa się takie oferty niemal odruchowo. ;>

mr 2006-04-11 08:02:35

a co do witamin to studentka sie mylila. Sztuczne sa gorsze do naturalnych.

Ryszard 2006-09-25 20:42:22

Cóż, większość zebranych "słyszała"... Zapewne z drugiej ręki, od takich samych szyderców jak autor postu. A ilu z nich CZYTAŁO o AMWAY coś więcej, niż wypociny jakiegoś pismaka? Zapewne ani jeden. Ale po co postudiować temat, przecież łatwiej go obśmiać... Bo to nie wymaga intelektualnego wysiłku. ;)

remiqu
Właśnie, rodzinka "wsiadła" i zakrakała, zamiast czegoś się RZETELNIE dowiedzieć. ;)

st.iocus
A zlewaj, zlewaj... Aż pod koniec życia obejrzysz się za siebie i stwierdzisz, że zmarnowałeś wszystkie życiowe szanse, bo je "zlewałeś"... ;)
Ciekawe, gdzie byłby dziś Bill Gates, gdyby "zlał" pojawienie się pierwszych komputerów osobistych i kierował się opiniami "eskpertów" z IBM twierdzących, że na całym świecie potrzeba najwyżej kilku komputerów - takich zajmujących ok. 60m kwadratowych ;) a mających moc obliczeniową 1/100 współczesnego PC-ta. ;)

GRUB w FC5 ssie


Niestety. GRUB zawarty w Fedora Core 5 z poniedziałku wciąż nie potrafi czytać slice'ów Solarisowych. Trzeba uprawiać gimnastykę z chainloader i odpalać GRUBa z Solarisa. A podobno łatki od Suna dodające tą funkcjonalność już dawno temu zostały przekazane opiekunom tego bootloadera. Tak trudno je zintegrować?


Archived comments:

DoomHammer 2006-03-23 20:08:02

Już nie Slackware, tylko (Open)Solaris? :)

Michał Górny 2006-03-23 20:09:28

Dodaj to na BugZillę.

zdzichu 2006-03-23 20:11:30

DH: co innego w domu, co innego w pracy ;)

Bohaterowie desktopu: David Zeuthen


Bohaterami desktopu są dla mnie osoby, które hackują, aby ułatwić korzystanie z freeniksowego biurka. Które niekoniecznie dodają setki linii kodu, ale skupiają się na małych szczególikach, dzięki którym wszystko po prostu działa.

Do ich grona z pewnością może być zaliczony David Zeuthen. Jednym z jego ostatnich dokonań jest bezproblemowa obsługa szyfrowanych pendrive'ów. Polega to na tym, że mając już wstępnie sformatowany w formacie LUKS nośnik podłączamy go do komputera. Na ekranie pojawia się standardowe GNOMOwe okienko z pytaniem o hasło (które można zapamiętać na stałe lub na czas trwania sesji), wpisujemy je, ENTER... i zaszyfrownay pendrive automatycznie mountuje się. Jeśli wybierzemy opcję zapamiętania hasła, to pendrive będzie się mountował automatycznie przy włożeniu bez zbędnych pytań.

Oczywiście ,,pendrive'' to skrót myślowy, bo może to być dowolny wolumin, np. dysk twardy podłączany przez USB. Wydaje mi się, że działać to będzie również dla płyt CD/DVD-RW.

Za samo mountowanie odpowiada programik gnome-mount, który jest kolejnym helperem służącym do uzyskiwania dostępu do nośników przez użytkownika (o kilku innych pisał ostatnio Smoku). Wyróżnia się pobieraniem konfiguracji mountowania prosto z GConfa i dokonywaniem samego mountowania poprzez HALa. Docelowo ma to ułatwić zrobienie klikalnego interfejsu do konfiguracji opcji mountowania typu system plików, opcja sync, strona kodowa i podobne szczegóły. Interfejs taki najprawdopodbniej zostanie dołączony do widoku szczegółów wolumenu w Nautilusie (prawoklik -> Właściwości).

Same łatki Davida nie są duże. To potwierdza, że warto się było przez te kilka lat skupić na infrastrukturze w rodzaju HAL, aby teraz można było łatwo dodawać ficzery.

HAL gra też centralną rolę w bieżącym hackingu Davida. Pracuje on teraz nad możliwością wydelegowania części uprawnień roota użytkownikom. HAL jest potrzebny, aby pozbyć się aplikacji graficznych działających z uprawnieniami superużytkownika (bo to bardzo zły pomysł). Tak więc, gdy użytkownik będzie chciał wykonać zadanie wymagające większych przywilejów, poprosi o to (poprzez D-BUS) demona HAL. Ten sprawdzi, czy użytkownik może zrobić to, co chce, jeśli tak, to wykona daną akcję. Być może administrator postawi wymóg podania hasła -- wtedy HAL poinformuje o tym aplikację użytkownika, która wyświetli dialog z prośbą o hasło. Albo poinformuje admina, że ktoś chciał coś takiego zrobić (patrz mamo, zrobiliśmy reimplementację sudo, tylko graficznie).

Administrator jednym kliknięciem będzie mógł użytkownikowi zabronić lub zezwolić na mountowanie dysków. A może polityka bezpieczeństwa firmy pozwala tylko na mountowanie zaszyfrowanych pendrive'ów (clickety click)? Albo tylko pendrivów z firmowego rzutu, określonego producenta i zatwierdzonym numerze seryjnym (clickety click, sprawdźmy to w firmowym LDAPie)?

Całkiem możliwe, że użytkownik chce tylko zwiększyć priorytet swojego odtwarzacza muzyki, bo mu szarpie. OK, jeśli user należy do grupy multimedia, pozwólmy mu wywoływać funkcję Renice() bez pytania o hasła. A jeśli uruchamianą binarką jest /usr/bin/ardour, dajmy jej od razu uprawnienia czasu rzeczywistego.

To wszystko ładnie zintegrowane z desktopem, bez hackerskich skryptów w /etc i niedokończonych modułów PAM. Jako pierwsi zmiany te otrzymają zapewne użytkownicy Fedory (David jest pracownikiem Red Hata), która dzisiaj doczekała się piątego wcielenia.

Linux Kernel 2.6.16


Torvalds wydał kolejną wersję jajka. Zbioru jego komentarzy ze wszystkich wersji 2.6.16-rc* nie zamieszczę. Bo go nie robiłem.

Pomysł nie wypalił. Linus pisze za mało, żeby się zorientować w zmianach. Jest teraz w dużej mierze jedynie Wielkim Integratorem i nie wie o wszystkich zmianach. Za to idealne podsumowania robi LWN, a ja nie mam ani czasu, ani ochoty na nieudolne duplikowanie ich pracy.


Archived comments:

Michał Górny 2006-03-20 17:19:17

Buuu... -mm jeszcze nie ma...

Poszukiwany: tagujący segregator


Z utrzymaniem porządku w komputerze problemu nie ma. Gorzej, jak człowiek chce mieć normalny dostęp do dokumentów papierowych.

Mam taki segregator, na razie jeden, w którym w foliowych koszulkach trzymam przeróżne druki i umowy. W większości są to umowy/zlecenia, posegregowane wg. zleceniodawcy. Ostatnio okazało się, że to za mało, bo potrzebowałem wszystkich dokumentów związanych z dochodami uzyskanymi w ubiegłym roku. Jak fajnie by było wypiąć po prostu koszulkę z tagami 2005 i przychody i dostać dokładnie to, co potrzebuję. Oczywiście, jednocześnie obok mieć koszulki z tagami 2006, Linux+, umowy, rachunki i wszystkie inne potrzebne zestawienia.

Niestety, obecne teorie czasoprzestrzeni nie pozwalają na tworzenie twardych dowiązań papierów w fizycznych foliowych koszulkach. Możliwe jest chyba tylko zeskanowanie wszystkich dokumentów i potagowanie ich cyfrowych kopii w komputerze.


Archived comments:

Michał Górny 2006-03-13 16:53:03

Porób w dokumentach dziurki i powiąż je sznurkiem z karteczką z napisanym odpowiednim tagiem q:. Dziurek możesz zrobić kilka, więc jednemu dokumentowi może odpowiadać wiele tagów q:.

Operowcy to fachowcy, jejeje


Walka z wiatrakami w wykonaniu polskich fanów Opery jest na tyle śmieszno-żałosna, że aż sprowokowała mnie do napisania maila do Webmastera strony mojego wydziału.

Efekt? Zgodnie z moją propozycją pomarańczowe prostokąty z napisem ,,RSS'' zostały zastąpione pseudooficjalnymi feedikonkami.

Walczcie dalej, chłopaki :P


Archived comments:

smk 2006-02-22 01:33:24

Jestem użytkownikiem Opery i Gentoo.
Fanatycy obu tych produktów są po prostu szkodliwi. Całe szczęście raczej mnie bawią niż denerwują. :-)

zdzichu 2006-02-22 01:34:58

Też się świetnie bawię obserwując fanatyków. A jak już mi się uda coś zrobić wbrew ich krucjatom to zanoszę się szczerym, szatańskim rechotem ;)

Adam Kruszewski 2006-02-22 09:19:38

A ja się zastanawiam po co w ogóle standaryzować te rssowe ikonki? brakuje nam tylu standardów w tym całym webowym bagienku, że jedna ikonka w tą w w tamtą moim zdaniem w ogóle nie robi różnicy (i raczej na pewno bym nie tracił czasu na jakieś tam akcje marketingowe dla ikonek ;-))

Pozdrawiam,
a. (z Opery)

SebaS86 2006-02-22 09:58:55

A co tutaj rozumieć? To chyba raczej taka natura niektórych ludzi. Można używać Gentoo i nie być fanatykiem, można używać w ogóle dziwnych rzeczy i być zupełnie normalnym (bo jakby nie patrzeć fanatyzm jest dla mnie trochę inny?).

Choć przyznam się, że fanatycznie nienawidzę łinDOmSa na kompie mojego taty... ale tylko i wyłącznie na jego kompie...

Azrael Nightwalker 2006-02-22 10:38:43

"po co w ogóle standaryzować te rssowe ikonki?"
A po co nam standardowe rejestracje samochodów? A po co nam standardowe litery w alfabecie? Po co nam standardowy dziesiętny system liczbowy? Jakbym wystawiał faktury w siedemnastkowym to każdy mógłby się domyśleć ile to jest :>

Po to są standardy żeby każdy je jednakowo rozumiał. Jednakowa ikonka każdemu da do zrozumienia że strona posiada feed RSS/Atom/...

zielsko 2006-02-22 16:21:27

@Azrael Nightwalker I oczywiście kompletnie się nie liczy czy to coś mieści się w konwencji strony, czy też będzie straszyć?
BTW. Ludzie nie rozumieją, ponoć RSS, a jak mają zrozumieć co to za ikonka jest? Dajmy na to zmienią sobie skórkę zanim zauważą, że w przeglądarce coś się pojawia pomarańczowego czasem?
Standardy są po to by były pomocne. Teraz będziemy mieli stare inkonki z RSS, napisy RSS, pomarańczowe ikonki z XML, pomrańczowe inkonki z RSS, nadajniki etc.
Już widzę te tabuny grafików głowiące esię jak dopasować to pomarańczowe coś, do swojej strony. Tak musi być pomarańczowe bo standard ma być ponoć.

Kolejna sesje została w tyle


Dzisiaj napisałem ostatni egzamin tej sesji. W związku z tym siedzę teraz i zgodnie z z sugestią Jarka Zgody delektuje się piwkiem marki Łomża. Stwierdzając przy tym, że mieszkam w lepszym mieście niż Pan Zgoda. Bo chociaż do Geant jadę godzinę w jedną stronę, to na miejscu mam do wyboru zarówno Łomżę Wyborową w puszce, jak i Łomżę Export w bezzwrotnej butelce.

Dzisiejszy egzamin spowodował, że od rana do godziny 15, popijając małymi łyczkami skonsumowałem całego Ice Coola (wcześniej znanego jako Ice Bull). Jest to odkryty przez LCFa napój o składzie identycznym z Red Bull, za podobną cenę 5,80 PLN. Opakowanie jednostkowe ma jednak pojemność 1 litra, więc 4x tyle co RB. I w każdych 100 ml zawiera 60 mg kofeiny. Wyrzucając butelkę zauważyłem napis nie należy spożywać dziennie więcej niż 250 ml. Well, PG próbuje wykończyć mnie zarówno psychicznie, jak i fizycznie.

Nerwów nie oszczędza też niektórym trzecioroczniakom, których dotyka likwidacja katedry KSI. Nadal nie mam żadnego oficjalnego linka, ale w rozmowa z prof. ,,Detektywem'' potwierdziła plotki. Sami trzecioroczniacy też zaczęli dowiadywać się o tę kwestię wśród zaangażowanych wykładowców i pracowników naukowych. Ich reakcje? Typowe dla tej uczelni:

,,A co to Was obchodzi??''
,,Faktem jest, że Systemy Teleinformatyczne bedą teraz na Informatyce, no i zdaje się, że nikt o Was nie pomyślał...''
,,Jesteście na bardzo stresujących studiach -- musicie się liczyć z tym, że nigdy nic niewiadomo.''

To pisałem ja, zdzichu, student ostatniego takiego STI.


Archived comments:

zgoda (jarek) 2006-02-17 23:41:37

Export w butelkach to i u mnie jest, ja bym się Wyborowej napił z butelki... ;)
Ale niech zostanie tak, że z butelki piję w Sterdyni, a w Wołominie z puszki.

LCF 2006-02-18 18:06:23

Potrafi wypić zgrzewkę do wódki. Szkoda że Ciebie dzisiaj nie będzie.

Astronomem to ja nie będę


Mam problemy z BLUGową Planetą. Problemy objawiają się takim tracem:

Traceback (most recent call last):
  File "/home/ttorcz/planet-bin/planetlib.py", line 240, in cache_read
    self.update(cache_uri)
  File "/home/ttorcz/planet-bin/planetlib.py", line 184, in update
    self._update(baseuri, data)
  File "/home/ttorcz/planet-bin/planetlib.py", line 288, in _update
    feed.feed(data)
  File "/usr/lib/python2.3/sgmllib.py", line 95, in feed
    self.goahead(0)
  File "/usr/lib/python2.3/sgmllib.py", line 134, in goahead
    k = self.parse_endtag(i)
  File "/usr/lib/python2.3/sgmllib.py", line 293, in parse_endtag
    self.finish_endtag(tag)
  File "/usr/lib/python2.3/sgmllib.py", line 333, in finish_endtag
    self.unknown_endtag(tag)
  File "/home/ttorcz/planet-bin/feedparser.py", line 358, in unknown_endtag
    method()
  File "/home/ttorcz/planet-bin/feedparser.py", line 778, in _end_content
    value = self.pop('content')
  File "/home/ttorcz/planet-bin/feedparser.py", line 480, in pop
    output = resolveRelativeURIs(output, self.baseuri)
  File "/home/ttorcz/planet-bin/feedparser.py", line 897, in resolveRelativeURIs
    data = p.output()
  File "/home/ttorcz/planet-bin/feedparser.py", line 853, in output
    return "".join(self.pieces)
UnicodeDecodeError: 'ascii' codec can't decode byte 0xc4 in position 19: ordinal not in range(128)

a powodem jest feed bloga Leeloo. Błędu nie rozumiem, bo skrypt od planety powinien operować na Unikodzie, a nie babrać się w jakimś ascii. Metodą Macajewa feed Natalii zaczął działać poprawnie po zmianie self.pieces.append(text) na self.pieces.append(unicode(text.decode)) w funkcji handle_data, ale za to posypały się wszystkie pozostałe.
Nie mam też możliwości umieszczenia sitecustomize.py z wymuszonym kodowaniem.

Będę wdzięczny za wszelkie pomysły rozwiązania tej zagwozdki. Mogą w tym pomóc źródła planety.


Archived comments:

leeloo 2006-02-14 10:25:43

Hm... bo to zła kobieta była? Dołączyłeś mój blog do grona męskich blogów i się wysypało - coś mi tu pachnie szowinizmem twórców Planety ;)
A tak serio, czy zmieniłeś linka na rssa? Ależ Ty przezemnie czasu natracisz - jak się nie uda to wywał w chol^W z Planety linka i tyle.

Adam Kruszewski 2006-02-16 19:35:54

W najgorszym wypadku zrobi się osobnego feeda na feedburnerze i tegoż się podłączy do planety (metodą Polaka, jak się nie da zwyczajnie to zrobimy na około :>)

Co tam Panie z tym SVG?


Dorzuciwszy graficzny element w nagłówku jogga sprawdziłem, czy przypadkiem znowu nie popsuło to Opery (ostatni problem polegał na tym, że Opera po <script src="blabla"/> koniecznie potrzebuje </script>). Wiem, że firefoksowy renderer SVG do najlepszych nie należy, ale ten O. jest fatalny -- wyświetla przezroczyste obrazki na białym tle!

Kolumny po lewej to zamysł twórców, wyrenderowany przez librsvg. Po prawej -- jak to sobie wyobrażają przeglądarki. Ogólnie Opera poza tą nieszczęsną przezroczystością radzi sobie nieźle. Firefox natomiast niektóry rzeczy robi jaśniejsze, inne ciemniejsze, a pokazaną wyżej płytę CD spieprzył kompletnie.

Jak ktoś nie wierzy, może sam sprawdzić na stronce z galerią ikonek, oczywiście z Tango.


Archived comments:

rasheed 2006-02-03 23:23:12

W Operze 9.0 P1 to chyba naprawili ;)

zdzichu 2006-02-03 23:24:36

wklej linka do skrinszota :P

rasheed 2006-02-03 23:27:02

Zainstaluj 9.0p1 i sam się przekonaj ;)

Michał Górny 2006-02-04 12:54:43

I do tego jak to obciąża procesor... Parę sekund trwa zamknięcie karty, nie wspominając już o ładowaniu...

japhy 2006-02-26 19:24:12

http://japhy.fnord.org/pub/opera9svg.png

Version information
Version: 9.00 Internal
Build: 1656
Platform: Linux

japhy@lizard:~ % rpm -q opera
opera-9.0-0.20060217.5.1

zdzichu 2006-02-26 19:25:24

Operze gratulujemy SVG :)

Plotki, ploteczki a znikanie katedr


Plotki najszybciej rozchodzą się wśród sprzątaczek i sekretarek. A jeśli startostą grupy jest Herr Doktor, który wie wszystko, o niektórych wydarzeniach można dowiedzieć o wiele wcześniej niż kanałami oficjalnymi.

Otóż moja katedra z dużym prawdopodobieństem zniknie już niedługo! Albo conajmniej zmieni profil na małostrawny.

W tej chwili organizacja studiów na kierunku Elektronika i Telekomunikacja (jak również Automatyka i Robotyka) wygląda następująco:

  1. 2 lata studiów wspólnych -- te same wykłady, egzaminy; uczestniczy w nich również wspomniany AiR
  2. 3 rok -- podział na subkierunki -- Elektronika oraz Telekomunikacja; AiR oficjalnie się odłącza
  3. rok 4 i 5 -- studiowanie na specjalnościach głównych wybranych ze swojego subkierunku;
O specjalnościach dostępnych na elektronice może się wypowiedzieć ktoś inny. Za to te na Telekomunikacji z mojego punktu widzenia wyglądają następująco:
  • Inżynieria Dźwięku i Obrazu -- czyli popularne multimedia; rysują się jako lekkie i przyjemne, prawdę mówiąc -- jakby nic się na nich nie robiło, oprócz studiowania z fajnymi dziewczynami.
  • Systemy Elektroniki Morskiej -- rybki, prawie nikt nie chciał tam trafić. Podobno to najlepiej zarabiająca katedra na naszym Wydzialem -- wszystko dzięki projektom sonarów, radarów i innych tajnych rzeczy o których profesor nie mógł nam powiedzieć.
  • Systemy Teleinformatyczne -- najsensowniejszy moim zdaniem kierunek na Telekomunikacji. Oprócz rzeczy dobrych i rozsądnych (sieci, internety, standardy) również kilka niemiłych akcentów, związanych głównie z przetwarzaniem sygnałów (piątkowy, pojutrzejszy egzamin) czy ciężkich klimatów oplątanych w prawdopodobieństwa (egzamin w poniedziałek, za 5 dni).
  • Systemy i Usługi Radiokomunikacyjne -- w tym roku startowały tam osoby z najwyższymi średnimi, teraz dostawszy się ciągną poziom w górę. A jest czego się uczyć, od anten i GSMów do UMTSów i kodów kanałowych (mój dzisiejszy egzamin).
  • Technologie i Usługi Telekomunikacyjne -- druga ze specjalności, na którą niewielu było chętnych. Głównym czynnikiem odstraszającym jest od-niedawna-profesor ,,Koszmarek'', bardzoniskopoziomowe podejście do niektórych kwestii i skupienie się na czystej telekomunikacji, czymkolwiek by to nie było.

Wg. tytułowych plotek, żywot mojej katedry dokonać ma się w marcu. Prawdopodobny jest podział na dwie jednostki. Pierwsza, zajmująca się tymi mniej ciekawymi aspektami, czyli skupiająca się na Teorii Informacji i innych matematycznych trikach ma pozostać w miejsu obecnej KSI. Druga, czyli ta ciekawsza z praktycznym podejściem do sieci miałaby zostać wcielona do ,,koszmarnej'' katedry TUTów. I w jej ramach prowadzić specjalizację Sieci Komputerowe, ale dostępną tylko dla studentów kierunku Informatyka. Co ciekawego, dwa lata temu taka specjalizacja została na informie skasowana.

Ale to nie koniec zmian. Multimedia, chociaż dla studentów mało interesujące, to z zewnątrz prezentują się całkiem nieźle. Telezdrowie to nagradzane projekty ,,Słyszę'', ,,Mówię'', ,,Widzę'' i kilka innych. Katedra ma swoją renomę i dlatego też pewnie Telekomunikacja ją straci. PT Dziekan wydziału jest informatykiem i o ,,swój'' kierunek dba szczególnie. Dlatego Inżynieria Dźwięku i Obrazu ma dużą szansę stać się kolejną specjalizacją tylko dla Informatyków.

Przy takim obrocie rzeczy na Telekomunikacji pozostają trzy takie sobie kierunku: radio, gdzie projektują anteny których i tak w Polsce się nie buduje; rybki dostępne dla entuzjastów podwodnych przekształceń Fouriera; TUTy straszące standardami styków i liczeniem ilości wiązek PCM. Czy warto ciągnąć specjalność dla trzech przeciętnych specjalizacji?

Nie warto, dlatego z Elektroniki i Telekomunikacji ma zniknąć podział na subkierunki na trzecim roku. Zostanie spójny kierunek EiT z przeciętnymi specjalizacjami, które dostępne i tak będą dopiero jako II. stopień studiów. Zgodnie z traktatem bolońskim pierwsze trzy lata studiów kończyć się bedą dyplomem i egzaminem na ew. kolejne dwa.

Na WETI PG będą dostępne:

  1. Informatyka, ciężka, ale z ciekawymi specjalnościami;
  2. Elektronika i Telekomunikacja, marginalizowana i spychana w kierunku lutowania drutów;
  3. Automatyka i Robotyka, o której nie potrafię nic powiedzieć.
A tegoroczni pierwszo- i drugoroczniacy mogą się zdziwić, że nie mają do wyboru specjalizacją z myślą o której szli na te studia. Dlatego cieszę się, że nie namawiałem Piotra na rezygnację z Informatyki na rzecz Telekomunikacji. Spieprzyłbym mu studia, a sobie nigdy tego nie wybaczył.

Archived comments:

tuzi 2006-02-01 22:52:48

Hm, a spytam się tylko czy tytułowe ploteczki mówią też coś na temat roszad w katedrach na elektronice?

Troszkę mnie to ciekawi, jako że mam za pół roku wybrać specjalizację ;)

zdzichu 2006-02-01 22:54:28

Nope, herr Doktor usłyszał tylko o naszej katedrze i w tym kierunku się dowiadywał później.

tuzi 2006-02-01 22:56:04

Aha, to będzie trzeba uruchomić maszynę wywiadowczą zatem. Albo najpierw tę "maszynę" znaleźć, potem uruchamiać ;)

pierwszoroczniak 2006-02-02 19:39:24

jak miło..... gr..... :/ jak miło iść na studia po to by się dowiedzieć, że mają zlikwidować specjalizację, ze względu na którą poszło się na dany kierunek, baaaardzo miło..... ciekawe,co teraz poczną biedni studenci (i studentki także), które zostaną o tym uświadomieni (uswaidomione) pewnie 2 tyg. przed wyborem specjalizacji..... coś czuję, że jedynym rozwiązaniem będzie program "Pod napięciem" i to nie koniecznie z prowadzącym Wroną (w koncu kierunek EiT....)

DoomHammer 2006-02-06 11:53:47

Pewnie zanim mnie bedzie dotyczyc specjalizacja to zmieni sie wszystko kilkukrotnie...

studentka 2 roku 2006-04-28 16:57:36

to ja po to sie mecze 2 lata na walonej elektronice i tele zeby potem sie dowiedziec ze nie bede mogla isc na multimedia ktore sobie postawilam za priorytet? !!! Ja tego tak nie zostawie...

Linux desktop: bez giga RAMu nie podchodź?


Najpierw cyferki:

Mem:    515672k total,   512376k used,     3296k free,    20532k buffers
Swap:   996020k total,   314528k used,   681492k free,    85048k cached

  PID USER      PR  NI  VIRT  RES  SHR WCHAN     S %CPU %MEM COMMAND                                    
18098 zdzichu   30  15  104m  76m 9624 rest_init S  6.6 15.1 python /usr/lib/gdesklets/gdesklets-daemon -
 4487 zdzichu   15   0  153m  72m  18m rest_init S  0.0 14.4 /opt/firefox/firefox-bin                    
 3461 root      15   0  165m  54m 7000 rest_init R  4.9 10.8 /usr/X11R6/bin/X :0 -auth /var/lib/gdm/:0.Xa
 6820 zdzichu    0 -15  116m  51m  14m rest_init S  1.6 10.3 python /usr/local/bin/quodlibet             
22674 zdzichu   26  10 65440  20m 8556 rest_init S  0.0  4.1 mono-beagled-helper --debug --debug /usr/lib
 3378 root      11  -5 28068  18m 1840 rest_init S  0.0  3.7 spamd child
 

Winni: gDesklets 0.35.3, Firefox 1.5.0, Xorg 6.9.0, QuodLibet 0.17.1, Beagle 0.2.0, SpamAssassin 3.1.0. Boję się, co by było, jakbym odpalił jeszcze OpenOffice 1.1.0 (mam kilka *.doc'ów z obrazkami do przejrzenia) czy Gajima 0.9.1. Czy zwykły desktop musi żreć aż tyle pamięci?

Zresztą, ja mam jutro egzamin, czemu się nie uczę?


Archived comments:

maciej 2006-01-24 23:06:03

Jak zwykle w tyle za windowsem :)

RedHand 2006-01-24 23:17:29

Ile Ty masz tych deskletsów, że Ci tyle zeżarło?

kiesiu 2006-01-24 23:40:26

PID USER PR NI VIRT RES SHR S %CPU %MEM TIME+ COMMAND
4342 kiesiu 15 0 117m 53m 20m S 0.0 10.6 6:56.40 firefox-bin
4667 kiesiu 16 0 108m 44m 20m S 0.0 8.9 1:29.73 thunderbird-bin
4023 root 15 0 174m 41m 6844 S 0.9 8.3 5:28.47 X

Eee tam. Nie ma najgorzej. RAM-u mam tyle samo co Ty.

Cthulhu z Camino 2006-01-25 00:01:44

ZdzichuBG: Dałoby radę coś zrobić by twojego bloga można było przeczytać w Konquerorze/Safari? Teraz w ogóle się nie wyświetla nic więcej oprócz tła i jida.

Shot 2006-01-25 00:06:12

Czemu *Linux* desktop? Takie są generalne realia współczesnego desktopu – Windows Vista też przecież mają sensownie działać dopiero od 1 GB RAM-u wzwyż. A jeśli ktoś miałby porównywać z Windows XP, to niech porównuje z nimi jakieś linuksowe „biurko” z października 2001; podejrzewam, że bez gigabajta pamięci będzie działać całkiem wydajnie. :o)

psz 2006-01-25 00:22:41

Mem: 510884k total, 501172k used, 9712k free, 15976k buffers
Swap: 1052216k total, 3300k used, 1048916k free, 125120k cached

PID USER PR NI VIRT RES SHR S %CPU %MEM TIME+ COMMAND
9424 patryk 15 0 147m 80m 26m S 2.3 16.2 4:50.22 firefox-bin
9855 patryk 16 0 298m 52m 27m S 0.0 10.5 0:10.85 thunderbird-bin
10131 patryk 15 0 158m 44m 24m S 0.0 8.9 0:06.30 amarokapp
4151 root 15 0 92748 43m 11m S 5.0 8.7 6:46.07 X
10171 patryk 15 0 137m 40m 18m S 0.0 8.1 0:04.76 superkaramba
4636 patryk 15 0 137m 28m 18m S 0.0 5.6 0:04.42 kdesktop
8457 patryk 15 0 105m 25m 12m S 0.0 5.1 0:09.93 psi

Jakieś kiczowate są te aplikacje GTK+ ;)

Zakrn 2006-01-25 00:59:36

Ja też mam 512 i u mnie dopiero zaczyna mulić jak mam Fx, Tb, Eclipse, Gajima, StarDict-a, QL, Liferea'ę, OO, Freeminda i xfce4-terminal z 6 tabami włączone :P Ale fakt, że Firefox z nich najbardziej zżera ram.

zdzichu 2006-01-25 18:17:48

RedHand: StarterBar, BinaryClock, Dzisiejszy kalendarz i applet dostępu do dysku. Z tym, że gDesklety rosną z czasem, po 12h zajmują koło ćwierć giga. Jakiś leak pewnie.

Cthulhu: to pewnie to samo co w Operze -- szukałem przyczyny przedwczoraj, ale nie znalazłem. Na razie jestem zasesjowany, ale postaram się odkryć co spieprzyłem w szablonie jak najszybciej.

rozie 2006-01-25 22:55:33

Po pierwsze, to, że coś jest na swapie nie oznacza, że nie mieściło się w RAM. Po drugie, u mnie KDE + Xorg + FF (1.0.7) + trochę innych rzeczy śmiga na 256 MB (i ma zajęte 138 MB swap, aktualnie). Poza tym, czy nie masz przypadkiem kompilacji z -O3?

zdzichu 2006-01-25 22:58:04

Nie, mam paczki takie jak je deweloperzy dali (firefox), prosto z dystrybucji bez udziwnień (zazwyczaj -O2) albo samorobione ("-mtune=athlon-xp -O2 -march=pentium2"). I nie przeszkadzałoby mi leżenie różnych programów w swapie, gdyby tylko komp nie kręcił dyskiem przy przełączaniu między nimi.

nelchael 2006-01-25 23:28:08

gdesklets -> conky/dockapps i bedzie lzej ;)
quodlibet -> audacious

madman 2006-01-25 23:56:55

Mialem podobne problemy z biurkiem (KDE). I ogolnie z systemem. Pomoglo wybicie programow korzystajacych z gtk, nieuzywanie amaroka i wywalenie z kernela (2.6) kilku rzeczy kompletnie destabilizujacych system (IO scheduler i preemtive mode glownie)

Adam Kruszewski 2006-01-31 13:54:29

Usuń wszystko co używa mono, firefox-a zastąp operą i od razu 200mb wolnej pamięci więcej ;-)

A tak na poważnie to Firefox-a zastąpiłem operą właśnie z tego powodu, że po otwarciu 20-30 zakładek zjadał ponad 300mb ramu i nie spieszyło mu się aby oddać nawet po zamknięciu wszystkich zakładek ;-/

zeppelin 2006-04-16 12:45:00

ja tam swoje wiem - jak masz begla i jeszcze wtyke do niego w firefoxe to ze tak powiem przej****. :>
wywal wtyke begla do firefoxa to juz bedzie lzej a jak do tego begla wywalisz to wogole boost natychmiastowy.

LarryN 2006-05-26 10:11:47

Wy to macie jakieś dziwne problemy, ja na swoim desktopie (512Mb) często zastanawiam się po co mam SWAPa.

zdzichuBG 2007-04-03 14:18:06

Zabawa w detektywa - pamięć

Brakuje mi pamięci na komputerze w pracy, należy więc dokupić jakieś 4 bądź 8 gigabajtów. Oficjalna supportowana pamięć nie zmieniła znacząco cen od pojawienia się tej stacji na rynku, jest
więc kilka razy droższa niż kupiona od pro[...]

Sesja, sesje, sesja


Nastroje sesyjne już wśród wszystkich moich znajomych:

.-- ****/jid:****@chrome.pl/Konnekt --- -- -
| kurde, zacząłęm dzis czytać łolesa
`----- ---- --- -- -
.-- ****/jid:****@chrome.pl/Konnekt --- -- -
| i o ile o poprzedniej części mogłem spokojnie powiedzieć "gówno"
`----- ---- --- -- -
.-- ****/jid:****@chrome.pl/Konnekt --- -- -
| tak o tej to juz chyba musiałbym uzyc bardziej wyszukanych słów
`----- ---- --- -- -
.-- ****/jid:****@chrome.pl/Konnekt --- -- -
| typu "kwintesencja gówna"
`----- ---- --- -- -
.-- ****/jid:****@chrome.pl/Konnekt --- -- -
| "paradygmat gówna"
`----- ---- --- -- -
.-- ****/jid:****@chrome.pl/Konnekt --- -- -
| "ucieleśnienie gówna" itp
`----- ---- --- -- -
.-- ****/jid:****@chrome.pl/Konnekt --- -- -
| ja pierdziele, z tej czesci o modulacji z kodowaniem nie skumałem połowy
| rzeczy:|                                                                
`----- ---- --- -- -
"łoles" -- popularne wśród studentów określenie jednego z wykładowców i przedmiotów przez niego wykładanych.

Kernel Golf coming ...


Wycinek z pewnej dyskusji na LKML:

 > > -                     printk("\n");
 > > +                     if (space == 0) {
 > > +                             printk("    ");
 > > +                             space = 1;
 > > +                     } else {
 > > +                             printk("\n");
 > > +                             space = 0;
 > > +                     }
 >
 > Why not:
 >
 >                         printk(space == 0 ? "     " : "\n");
 >                         space = !space;

Well, if I were going for _un_readability I'd have suggested:

        printk(space = !space ? "     " : "\n");

Sure: if you use '\t' then you can do:

printk("%c", 9+space++);
space &= 1;

No branches ;)

Please...

        char space = '\t';
        [...]
        printk("%c", space);
        space = ('\t' + '\n') - space;

Even fewer instructions and actually somewhat understandable

I see the days of kernelgolf coming...

Ale przecież kod jądra Linux jest czytelny ;)

Notify bubble (dymki powiadamiania?) #2. Tym razem ze skrinem


W drugim podejściu dymki powiadamiania nie są już niebezpieczne dla plików użytkownika. Bo co z tego, że ktoś ustawi sobie status na ' rm -rf /;, gdy całość nie wychodzi poza Pythona?

Skrinszot

Przy okazji stwierdzam, że pythonowe API dla pluginów w EKG2 jest świetne i ma idealną dokumentację. Z kolei praca z przestarzałymi specyfikacjami obsysa na maksa. Większość czasu spędzonym na pisaniu skryptu zmarnowałem na zastanawianie się, co jest źle z parametrami, które przekazuję. Dopiero skorzystanie z dbus-viewer ujawniło, czego spodziewa się Notify-Daemon.


Archived comments:

Michał Górny 2006-01-06 16:15:04

A ta zmiana czasem nie powinna trafić do ChangeLogu EKG2?

zdzichu 2006-01-06 16:29:27

Nie, bo to nie jest zmiana w EKG2. To tylko kawałek skryptu z katalogu contrib/ ;)

Michał Górny 2006-01-06 16:31:24

No ale tak czy siak, nastąpiła zmiana w CVS. Jakbym nie śledził tego bloga, to bym pewnie się nie dowiedział o niej do następnej zmiany w samym EKG2 - bowiem 'cvs update' robię wg. zmian w ChangeLog'u.

Linux Kernel 2.6.15


2.6.15 (2006.01.02)

Ok, very small/few changes in the last week, it seems everybody is off on vacation. All the better. The shortlog/diffstat tell the story: a few one-liners, another ipv6 deadlock fixed, some sysctl and /proc fixes. Have fun, Linus

Changelog

2.6.15-rc7 (2005.12.24)

Now, most of you are probably going to be totally bored out of your minds on Christmas day, and here's the perfect distraction. Test 2.6.15-rc7. All the stores will be closed, and there's really nothing better to do in between meals. A number of mostly one-liners. The biggest ones are probably some s390 qeth updates and some ipv6 fixes, the rest is just a number of small fixes. The shortlog gives a pretty good picture of what's going on. I suspect the forcedeth fix is the one most likely to affect any reasonable number of people, although the more relaxed usb suspend probably makes a big difference. Please do give it a try, and if you have any issues/regressions, send out a note (even if you sent one earlier) so that we don't forget about it. Thanks, Linus

Changelog

2.6.15-rc6 (2005.12.19)

Ok, there it is. Slightly delayed by me being away for a week, and now Andrew is gone, but looking at the changes, they all seem to be pretty trivial, so we're on well track for doing the final 2.6.15 this year, I think. People have probably already started over-feeding with the holidays just around the corner. The shortlog really says it all. Apart from some sparse annotations from Al, it's all random small things. But do give it a try, because Santa Claus has his CIA spooks checking y'all out, and naughty people don't get any of the loot. Linus

Changelog

2.6.15-rc5 (2005.12.03)

There's a rc5 out there now, largely because I'm going to be out of email contact for the next week, and while I wish people were religiously testing all the nightly snapshots, the fact is, you guys don't. So making the current state available as an -rc makes sense, even though not a lot has changed since -rc4. That said, if you didn't test -rc4 _either_ - shame on you, and please do test -rc5. The diffstat says "4562 insertions(+), 4997 deletions(-)" since -rc4, but the bulk of those (by _far_) are the mips defconfig updates (and the removal of the sk98lin-specific hw checksum verifier, which the networking layer is better at anyway). So pretty much all of this is various one-liners etc, many of them in V4L. Shortlog and diffstat appended. Linus

Changelog

2.6.15-rc4 (2005.11.30)

Ok, so -rc3 wasn't so good. [ Everybody chorus now: "Nooo?" ] No. [ Everybody chorus now: "Really?" ] Really. [ Everybody chorus now: "So what?" ] So I made an -rc4. This one hopefully doesn't have those pesky PageReserved() annoyances, and the EHCI host controller bootup problems. [ Everybody chorus now: "Hallelujah!" ] Indeed. It also has some atm, mtd and cifs updates. Linus [ Btw, some drivers will now complain loudly about their nasty mis-use of page remapping, and that migh look scary, but it should all be good, and we'd love to see the detailed output of dmesg on such machines. ]

Changelog

2.6.15-rc3 (2005.11.28)

I just pushed 2.6.15-rc3 out there, and here are both the shortlog and diffstats appended. Most notable are some VM fixes from Hugh Dickins (with me then redoing some of it, but the bulk of the work goes to Hugh). That should finally hopefully fix some of the issues some people hit with the PageReserved removal and cleanup by Nick Piggin that was in -rc1. There's also some input updates, cifs fixes, USB EHCI host controller updates, and a number of random stuff. Details in the shortlog below, Linus

Changelog

2.6.15-rc2 (2005.11.19)

There it is (or will soon be - the tar-ball and patches are still uploading, and mirroring can obviously take some time after that). It's slightly bigger than I'd like, but that's partly because I had (once more) missed a merge that was actually sent in well before the -rc1 cut-off, so the x86-64 merge is from there and was delayed due to yours truly, not Andi Kleen. Apart from the x86-64 merge and various fixups, I've let MIPS, PARISC and PowerPC merge up some more. The shortlog speaks for itself. Linus

Changelog

2.6.15-rc1 (2005.11.12)

Ok, there it is, go wild. Get the git trees, the tar-balls and the patches (some or all of tghe above may still be mirroring out but should show up shortly). It's hard to go through in any great detail, because even the shortlog is actually almost five thousand lines and about 200kB in size, and would thus run afoul of the mailing list limits so I can't include it here. The same is true of the diffstat, only even more so. The unidiff is about a million lines in size, just the diffstat is 300+kB. The changes are really pretty much all over the place, with over four thousand commits merged in the two weeks since 2.6.14... v4l, dm, networking, NFS, SCSI, sound, drm, agp, cpufreq, input, i2c, jfs, xfs, jffs2, ntfs, cifs, network drivers, infiniband.. You name it. Big architecture changes: the normal flow of arm updates, but also parisc updates and a couple of big MIPS updates. And the powerpc architecture got re-jigged a lot.. The ppc32 and ppc64 trees have largely been merged (to a new generic "powerpc" architecture that can be compiled either 32-bit or 64-bit), and that moved a number of files around. Similarly, the core block-layer got moved to its own subdirectory. Oh, and the inevitable qla firmware updates probably account for over fifty thousand of the diff lines. So those things partly explain how you get a million-line diff without actually necessarily having conceptual changes that big. In fact, a lot of the changes are quite small. There's just a lot of those too.. Those with git access can easily get the shortlog (which is still pretty readable) with git log --no-merges v2.6.14..v2.6.15-rc1 | git-shortlog and it only takes half a second to generate on a fast machine. It's worth it if only because of this entry: Adrian Bunk: I am the new monkey. (among the four-thousand other non-simian ones). Linus

Archived comments:

Michał Górny 2006-01-04 16:02:37

Ja tam używam -rc5-mm3 i jestem bardzo zadowolony.

portman 2006-01-04 17:04:56

tak sie zastanawiam po co kopiowac z jednej strony na druga?

Adam Kruszewski 2006-01-05 19:02:51

Warto wspomnieć o małym braku kompatybilności tego nowego jajka z modułem fglrx. (oops gdzieś podrodze w mm/swap.c ;-))

Sylwester się zbliża


Patrząc na fotkę Jacka trzeba niestety pogodzić się z faktem zakończenia Świąt. Ale można już zacząć się przygotowywać do Sylwestra:

[Fotka]

Przepiękną fotkę zrobiła moja siostra Szarla, u której (w Toruniu) bedę spędzał najbliższą operację year++.


Archived comments:

Monika 2005-12-30 12:12:10

Zły Zdzichu!!!

jack 2006-01-11 13:42:04

Jakiego Jacka, ziom? ;>

zdzichu 2006-01-11 15:11:46

jack_'a. Lepiej?