Japonia 2: z Tokio do onsenu



Teamlab borderless. Fascynujące. Lustrzana sala z kulami robi źle w błędnik.

Świątynia z bramami Tori. Lokalny ramen Kamunabe, zero napisów po angielsku. Google Translate działa bez problemu.

Stara dzielnica z klimatem, cmentarz, park Ueno z wisienkami (słabo, wczoraj było lepiej). Nawet przy festynowych stoiskach z fast-foodem wyznaczone miejsce ustawiania się kolejki.

Świątynia Sensō-ji najbardziej turystyczna jak może być. Tu więcej ludzi.

Shinkansen (220 km/h), potem lokalny pociąg i jesteśmy w Chikuma w ryokanie, tradycyjnym hotelu. Przesuwane drzwi, chodzenie w szlafroku, spanie na podłodze.

Kluski soba i onsen wieczorkiem petarda. Zwłaszcza, że onsen zasilany naturalnymi gorącymi źródłami z minerałami.

Kroków 22,8k, 15.2km.

Deszcz.

044/100 of #100DaysToOffload

Comments


Comments powered by Disqus