Japonia 1: pierwsze wrażenia z Tokio
Śniadanko ma targu, świeże rzeczy w tempurze mniam mnia.
Świątynia między wieżowcami, park z wiśniami (chyba wstrzeliliśmy się na kwitnienie), sklepy w Parco, Shibuya crossing z kilku punktów widokowych i ramen na kolację.
Bilet 48h na metro świetna rzecz, jak już się udało go kupić. Zbiorkom wygląda na ogarnialny. Numerowane stacje mega ułatwiają orientację bez konieczności zapamiętywania nazw. Wszystko opisane po angielsku, czytelne symbole, wyznaczanie miejsc na ustawianie się kolejek.
Od południa deszcz. Ogólnie bez spodziewanych tłumów, ruch na ulicach spokojny i cichy (elektryki i hybrydy). Ludzie nienahalni. Miło!
Kroków 25,2k, 17,5km.
043/100 of #100DaysToOffload
Tomasz Torcz
Comments
Comments powered by Disqus