Podsumowanie setki
W połowie sierpnia minął mi termin napisania stu notek przez rok blogowania (zacząłem od tego posta). Nie udało się. Co więcej, ostatni ponad miesiąc nic nie pisałem, za to dużo czasu poświęciłem na zrobienie prawo jazdy kategorii A. O którym też nie wspomniałem.
Mimo to czuję satysfakcję. Wcześniej mało pisałem rzeczy odnoszących się bardziej do mojego życia. No, może na studiach traktowałem bloga jako miejsce odreagowania. Teraz uchyliłem rąbka. Zapiski wyjazdowe na pewno będą mi się przydawać do odświeżania wspomnień.
W tym wyzwaniu zdarzało mi się pisać na tematy, które wcześniej uznałbym za zbyt ważkie. A satysfakcję z opublikowania wpisu też dają!
Mając w głowie lekki przymus pisania, zapisywałem sobie myśli jako pomysły do rozwinięcia. Termin minął, nie rozpisałem następujących zajawek:
wymiana dysków w domowym serwerku (z WD Red 6TB na Seagate Exo 16TB, btrfs z bcache)
infrastruktura rowerowa na wsiach nieraz lepsza niż idąca obok polna droga
o charytatywności – oddaję dietę radnego na gdańskie schronisko, wsparcie immich i osnews, przelewy na koniec roku (zwrot podatku), krwiodastwo też można odliczyć
niektóre organizacje jak dostaną darowiznę to potem przysyłają pocztą jakieś zachęty i trzeba do nich wydzwaniać, żeby nie marnowali kasy
dużo o wymuszonych zmiana i pracy, żeby wrócić do stanu wyjściowego (dendrite, minio, openhab, buycert, itp.)
dwa rowerowe projekty, które zgłosiłem na Budżetu Obywatelskiego w ramach trollingu i co się z nimi stało
wycieczki rowerowe w międzyczasie (np. Szlak Kłodawski)
Polecam wyzwanie i pisanie!
070/100 of #100DaysToOffload. The last one.
Tomasz Torcz
Comments
Comments powered by Disqus