Koniec Przeznaczenia (2)



Sony ogłosiło niedawno koniec gierki Destiny 2. Pewnie mało kto o niej słyszał, natomiast dla mnie to konkret, to (do dzisiaj) 573 godziny spędzone przed ekranem. Prawie 24 dni non-stop. Uwaga, zaraz wjedzie nostalgia.

Jakoś na studiach skończył mi się czas na granie w komputer. Dopiero w COVIDzie zacząłem do tego wracać. Dzięki Google Stadia. Nie mając „wypasionego” komputera (nigdy nie potrzebowałem) i używając tylko Linuksa, od gier byłem raczej odcięty. A tu nagle wystarczy przeglądarka i można poszczelać w najnowsze tytuły. Destiny 2 było jedną z gier dostępnych na Stadia, więc sprawdziłem. Wciągnęło mnie.

/dżogstaff/2026.06.20-destiny2.png

Po kilku miesiącach doszedłem do różnych misji, które z niewyjaśnionych względów były dla mnie niedostępne. To wina konfuzji związanej z płatnościami. Płaciłem abonament za Stadia, więc niby czemu miałem jeszcze coś kupować, żeby móc grać? Przed niejasnym finansowaniem ugiąłem się po kolejnych kilku miesiącach i zakupiłem dostęp do dodatku. Było to bodajże Beyond Light.

W międzyczasie za dobrą cenę za darmo wpadł inny dodatek, rozdawany w ramach Epic Free Games. Specjalnie założyłem konto na ich platformie.

Destiny 2 to podobno gra multiplayer. Raz mi się zdarzyło intencjonalnie grać z kimś. Nikisaku pomógł mi przejść jedną misję przeciwko Hive. Poza tym wyjątkiem, D2 to dla mnie zabawa solo. Niestety, brak towarzystwa wyklucza ukończenie dłuższych, 6-osobowych raidów.

Stadia oczywiście, jak to produkt Google, znienacka zakończyła żywot. Za opłacone i ograne abonamenty kasy nie zwrócili, natomiast za wspomniany dodatek do Destiny 2 – tak. No ale, co robić, jak żyć, gdzie grać?

Pierwszą z alternatyw, którą przetestowałem było GeForce NOW. I tam już zostałem. Darmowy poziom ma ograniczenie/ficzer: sesja gry może trwać maksymalnie 1 godzinę. Jest to plus, bo na dłużej nie siadam, na większość misji starczy. Jest to minus, gdyż w międzyczasie podłapałem też zajawkę na Hitmana (nawet kupiłem kolekcję na Steam, po śmierci Stadia). A tam często spędza się dużo czasu na obserwacji i knuciu. Przez ten godzinny limit praktycznie przestałem Hitmana uruchamiać. W Destiny też już coraz rzadiej pykam.

/dżogstaff/2026.06.20-destiny2heatmap.png

Miałem cichą nadzieję, że wraz z zakończeniem życia wszystkie dodatki do D2 będą za darmo. Nope. Ale są w kolekcji, którą za stówkę PLN nabyłem. Może uda mi się w końcu przejść to całe Destiny 2. I moze szybciej niż w ćwierć wieku.

Z innych działających platform spędziłem trochę czasu na Amazon Luna. Tam mam kuszącą Mafię, ale jak na razie pojeździłem jako kierowca w Bus Simulator. Zadziwiająco odprężająca gra. Otworzyć drzwi na przystanku, wpuścić ludzi, ogarnąć bilety, poczekać na zielone światło, trzymać się rozkładu… żadnego biegana, strzelania.

Amazon pochwalę też za ekranizację Fallout. Nabrałem ochotę na ponowne przejście drugiej części. Dalej można ją kupić, jednak cena 40 zł za gierkę z 1998r. mnie zaskoczyła. Wyczekałem, aż była w promce za 11,24zł. Tutaj nie mam platformowego ograniczenia czasu gry – F2 działa na Linuksie bez problemu. Nawet wyznaczyłem sobie slot na granie – co druga niedziela wieczorem – ale jakoś zawsze są inne rzeczy do robienia.

Eyes up, Guardian!

Name: zdzichu
Total Time in Destiny 2: 573h = 23d 21h 2m
Total Time in Activities: 468h = 19d 12h 5m
Destiny 2 Activity Count: 1463
Current Streak: 1 days inactive
Longest Streaks: 11 days active | 196 days inactive

065/100 of #100DaysToOffload

Comments


Comments powered by Disqus