Japonia 8: 1 kwietnia z Mario
Universal Studios Japan, głównie stanie w kolejkach. Na początek Flying Dinosaur, w moim wieku już chyba powinien uważać na serce przy takich atrakcjach. Za to po takim starcie, wszystkie kolejne już były lajtowe. Jurassic Park ride miał problem techniczny i z 30m czekania zrobiło się 1,5h. Nawet wyszli animatorzy, żeby ludzie się nie nudzili. Minionki spoko, ostrzeżenie przez gwałtownymi ruchami, migającym światłem i zapachem bananów.
Spływ Szczękami, wejście natychmiastowe przez singles line i to jest odpowiedni czas oczekiwania na atrakcję 5 minutową.
Nintendo World Mario Kart z okularami 3d, spoczko.
Mało fastfoodów, raczej nastawienie na przytrzymywanie odwiedzających w kolejkach w restauracjach.
Harry Potter gadający po japońsku w czasie lotu przez i wokół Hogwartu zajebisty.
Na rollercoaster hippogryf nie zmieściłem się! W zamian za stanie w kolejce obsługa dała mi express pass.
Ogólnie, taki park rozrywki to nie do końca moja bajka.
Kroków 24,2k, 16,3km
050/100 of #100DaysToOffload
Tomasz Torcz
Comments
Comments powered by Disqus