Rok czytania na rzecz Wspólnoty



Niedługo minie rok od zawiązania się naszej Wspólnoty Mieszkaniowej. W tym czasie rozrywek dostarczały mi pasjonujące lektury:

  • Ustawa o Własności Lokali z 24 czerwca 1994 - kopalnia złota praw i możliwości. Jak to, możecie sprzedać moje mieszkanie za puszczanie głośnej muzyki? (art 16.)
  • Ustawa o Gospodarce Nieruchomościami - To do zarządzania budynkiem jako firma musimy mieć człowieka z licencją? really?
  • Prawo budowlane - My, deweloper, nie przekażemy wam Dziennika Budowy, bo tam jest napisane, że zapomnieliśmy wylać fundamentów (art. 3 pkt 16)
  • rozporządzenie MSWiA z dnia 7 czerwca 2010 roku w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków - Grilla na balkonie też nie mogę rozpalić? (§ 4. pkt 1., 5)
  • Rozporządzenie Ministra Gospodarki z dnia 04 maja 2007r. w sprawie szczegółowych warunków funkcjonowania systemu elektroenergetycznego - zakład energetyczny jest generalnie nietykalny, a za 40h braku prądu przysługuje 7,66 zł bonifikaty.
  • Ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę - nie płacisz 2 miesiące za wodę, to Ci ją odetną.
  • Rejestr Klauzul Niedozwolonych UOKiK - Nie odpowiada wam odbiór techniczny mieszkania w niedzielę o 3 w nocy? Zapłaćcie karę!
  • Ustawa o dostępie do informacji publicznej - i co z tego, że nie jestem stroną, mam prawo wiedzieć co mi za płotem budują

Jak widać, aktów prawnych wpływających na nasze życie, nakładających obowiązki jest multum. Szokujące jest jednak, że ludzie kupujący mieszkania za kilkaset tysięcy złotych nie znają nawet tych kilku stron UoWL. Nie zdają sobie sprawy, że poza mieszkaniem kupują udział (i obowiązki) w częściach wspólnych. Że jak przepali się żarówka, to nie ma jakieś spółdzielni, która ją wymienia, tylko idzie to bezpośrednio z ich kasy. Że za odsnieżanie i sprzątanie trzeba płacić. Itd. itp.

Zdarzają się również Asy nie patrzące nawet w plany zagospodarowania przestrzennego. Potem z wielkimi oczami dowiadują się, że w ich ogródku będzie biegła dwupasmowa droga z tramwajem, planowana od 10 lat. Albo inaczej, że wygodna droga dojazdowa do bloku istnieje tylko na makiecie dewelopera, a nie w jakimkolwiek budżecie Miasta na najbliższe ćwierćwiecze.

*** **Archived comments:** **Sigvatr** _2012-05-20 21:22:49_

> Ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę - nie płacisz 2 miesiące za wodę, to Ci ją odetną.

I to jest dziwne?

**zdz** _2012-05-20 21:40:45_

Dla niektórych tak (patrząc na listę wpłat od mieszkańców, z których co lepsi nie zapłacili od roku ani złotówki a się awanturują).

**LCF** _2012-05-20 21:43:43_

Ludzie umów nie czytają żadnych tylko podpisują wszystko jak leci, a Ty oczekujesz, że ktoś będzie zastanawiał się nad planem zagospodarowania przestrzennego.

Dla mnie mimo wszystko numer jeden to osoby, które budują/kupują domy/mieszkania na terenach zalewowych i są zdziwienie, że jest powódź. Rzeka 50m od domu jakoś nie dała im wcześniej do myślenia, że coś może być na rzeczy ;-D

**zdz** _2012-05-20 21:45:04_

Nie no, co Ty, powodzie? I co z tego, że 5 lat temu było tu wody po szyję? :)

**LCF** _2012-05-20 21:45:42_

Btw. bycie "członkiem" zarządu wspólnoty mieszkaniowej to niezły syf. Lepiej sobie darować to i życie staje się spokojniejsze. Wypróbowałem i jestem szczęśliwy.

**zdz** _2012-05-20 21:49:54_

Tylko wiesz, nie ma chętnych, żeby ponegocjować umowy z dostawcami i usługodawcami, poszukaj tańszych opcji, egzekwować gwarancję od dewilopera. Słowem - dbać o kieszeń. Mam wrażenie, że jak osoby, którym się jeszcze coś chce nie przypilnują całego folwarku, to zapłacimy tu więcej o dyszkę, tu o 50 pln, za jakiś niekonieczny przegląd itd. i kwoty za utrzymanie poszybują w górę. W tej chwili 1,80/m² bez mediów to dobra stawka. Bez pilnowania mogłaby być 2x taka.

**LCF** _2012-05-20 22:03:05_

Jasne, to wszystko jest racja. Pytanie tylko ile warty jest twój czas. To wszystko zajmuje masę czasu, pieniędzy np. telefony. Jak się zastanowiłem ile mi to zajmuje czasu w miesiącu to wyszło, że lepiej popracować godzinkę i porobić to co się lubi, żeby pokryć opłaty niż spędzić 10h na obniżaniu ich. Ot takie moje przemyślenie, chodź jeszcze 2 roku temu sądziłem, że przecież tylu debili nie może być na świecie i na pewno da się to wszystko normalnie pozałatwiać.

Btw. kogo macie jako zarządce ? U mnie Polzen to przez pierwsze 3 miesiące coś robił, później stopniowo ograniczył się tylko do wystawiania not obciążeniowych.

**zdz** _2012-05-20 22:05:39_

Admista. Generalnie sprawdzają się, czasem np. podpowiedzą co w piśmie do sądu napisać. Czasem trzeba im przypomnieć, że mieli się czymś zająć. W ogólnym rozrachunku jednak jesteśmy zadowoleni.

**Remigiusz 'lRem' Modrzejewski** _2012-05-21 14:24:38_

Dyszka tu, dyszka tam... Jej. Wyobraź sobie administrację zamawiającą zupełnie niepotrzebną usługę za 800pln, na protesty wspólnoty odpowiadającą "już i tak nie możemy zrezygnować, bo zaksięgowane". I tak w kółko.

Comments


Comments powered by Disqus