Jakość gazu LPG (07 października 2008, 22:02:00)
Pokusiłem się o sprawdzenie ile faktycznie kosztuje mnie jazda na LPG. Ponieważ pojemność zbiornika w Krążowniku wymusza rozglądanie się za stacją po przejechaniu 300 km, okazji do tankowania w różnych sieciach miałem sporo. Po zebraniu danych z ostatnich 8 miesięcy (12 tys. km) wyszła mi taka tabelka:
| Stacja | Średnie spalanie [l/100 km] | Średnia cena gazu [zł] | Średni koszt kilometra [gr] |
|---|---|---|---|
| BP | 9,47 | 2,23 | 21,13 |
| Lotos | 9,41 | 2,18 | 20,52 |
| Orlen | 8,74 | 2,26 | 19,76 |
| Statoil | 8,42 | 2,32 | 19,48 |
| ,,Tani gaz'' | 9,2 | 2,15 | 19,78 |
wykres zostanie uzupełniony o opisy osi w późniejszym terminie
Do kategorii ,,Tani gaz'' wrzuciłem wszystkie małe punkty tankowania, często bez nazwy, zazwyczaj posiadające zbiorniki z logo Generon Gaz. Nie podsumowywałem sieci, na których zdarzyło mi się być raz, czyli Jiffy, Delfin, Auchan. Liczba tankowań i następujące po nich zróżnicowanie trasa/miasto zapewniają dość sprawiedliwe porównanie. Chociaż zaraz się przyczłapie jakiś statystyk i wytknie brak oszacowania błędów :). No i oczywiście milczące założenie, że gaz jest taki sam na wszystkich stacjach danej sieci. Bez tego założenia całe porównanie bierze w łeb.
Spalanie gazu z BP i Lotus dość wysokie. Tak jakby był gorszy od ,,taniego gazu'' ze stacji noname. Dobre wyniki osiągnął markowy Orlen. Choć przy tankowaniu przyjdzie zapłacić więcej z powodu wysokiej ceny, to na litrze zajedziemy dalej. I cena za kilometr zachęcająca.
Wszystkie przedmioty do nabycia w IKEA mają swoją nazwę. Podobnie w norwerskim Statoil nie tankuje się jakieś LPG, ale SupraGaz. I chociaż portfel płacze, to warto. Najdroższy gaz jaki tankowałem okazał się najwydajniejszym. Przejechanie kilometra na paliwie ze Statoil jest najtańsze. Do zrobienia tego podsumowania skłoniło mnie właśnie ostatnie tankowanie na Statoil. Samochód jechał żwawiej, dynamicznie przyspieszał nawet na piątym biegu. Z tabelki wynika, że nie było to złudzenie, w tym gazie musiało być więcej mocy.
Full disclosure: mam kartę na punkty lojalnościowe BP. Ale chyba przestanę z niej korzystać.
Tak się składa, że w domu mam 2 auta przerobione na gaz tj. peugeot 206 1.4 99r. i Skoda Fabia 1.4 V16 2005r. Też zauważyłem pewną rzecz, że tankując na tańszych no-name'owych stacji, płacę może taniej, ale jezdze drodzej i krócej.
Szkoda że, nie wziąłem gazu z shell'a, polecanego przez większość użytkowników LGP. Natomiast ja mam zastrzeżenia, ponieważ tankując do peugeota z Statoilu, przejechałem o wiele więcej niż na shellu, a tankuję zawsze do pełna. Z pewnością jest uzaleznione od naciśnięcia pedała, ale głównie jezdzi autem moja mama.
Tato za to tankuje na BP i srednio robi trase ok. 100km, tankowanie raz na ok.500km (35l w rzeczywistosci).