Muzyka w tle (07 maja 2005, 13:29:02)
Zazwyczaj muzykę słucham robiąc coś. Odpalam $FAVOURITE_PLAYER na piątym pulpicie, włączam i wracam na pierwszy lub drugi do roboty. Problem pojawia się jak chce szybko zmienić kawałek na następny, wyłączyć albo spauzować. Uciążliwe jest przełączanie pulpitów w celu wykonania zaledwie jednego kliknięcia. Z problemem nie radzą sobie różnego rodzaju wtyczki ,,tray icon''. Po pierwsze naduzywają one obszar powiadamiania, po drugie kryją potrzebne funkcję w odległym o dodatkowe kliknięcie menu kontekstowym.
Trzymanie playerka daleko ogranicza również aspekty wizualne, a mianowicie wesoło skaczącą wizualizację tego co słyszę. Rozwiązanie jest proste: włączyć opcję ,,pokazuj na wszystkich pulpitach''. Ale z jednej strony powoduje to wizualny bałagan, z drugiej okienko $FAVOURITE_PLAYER znika pod innymi w krótkim czasie.
Na w pełni satysfakcjonujące rozwiązanie składają się dwa applety. Pierwszy to gxmms, który zapewnia przyciski Następny, poprzedni itd., możliwość przewijania oraz dodatkowo regulację głośności. Wbrew nazwie, działa poprawnie również z Beep Media Playerem, nie tylko z XMMS. Po najechaniu nań wskaźnikiem myszki pojawi się nawet tytuł odtwarzanej piosenki. Dodatkowo używa aktualnego themu GTK, więc wygląda jak reszta środowiska.
Drugim elementym, stanowiącym już tylko eye-candy, jest GAI Visual Audio.
To jeden z appletów/dockletów korzystających z frameworku GAI. Razem z poprzednim prezentują
się tak, nie zajmując zbyt wiele miejsca:
![jedyny powód pisania tej notki - skrinszot [img]](http://mieszkancy.ds.pg.gda.pl/~zdzichu/bmp-as-applet.png)
GAI Visual Audio wymaga instalacji wtyczki do XMMS. Dzięki zachęcia i wskazówkom Doomhammera, udało mi się przekonać tę wtyczkę do działania również z BMP.
Osoby nieprzekonane do tych dwóch odtwarzaczy mogą poszukać wśród odtwarzaczy zrecenzowanych przez da.killę.
gxmms jest świetny. Tylko strasznie mi w nim brakuje możliwości zmiany utworu przy pomocy klawiatury. Jakoś gdy coś piszę na komputerze w ustawieniu "wygodnego rozsiadywania się", to nigdy nie chce mi się sięgać po mychę żeby zmienić utwór (a mycha leży gdzieś hen daleko...).