RSS umarł, RSS jest martwy, stary! (12 listopada 2004, 19:05:43)
Nie, niestety nie umarł, chociaż tego mu życzę. Bo RSS jest w XXI po prostu nie do przyjęcia. Jest oparty na makabrycznie złym założeniu -- jest techniką typu ,,pull''. Trzeba samemu się pofatygować na serwer, ściągnąć plik, porównać co jest nowe, wyświetlić. I trzeba to robić w miarę często, żeby być na bieżąco. Wyobraźmy sobie teraz popularny serwis, z którego tysiące napaleńców co 15 minut ściągają plik. A ludzie nie potrafią wykorzystać możliwości HTTP. Ilość zmarnowanego pasma skacze astronomicznie. Do tego niektórzy podrzynają sobie żyły umieszczając w feedzie całą zawartość strony, zamiast samych zajawek.
Co zamiast? Publish Subscribe, w skrócie PubSub. Push. Zalety?
- informacja rozsyłana w momencie pojawienia się, więc wiemy o niej natychmiast, a nie po parunastu minutach
- oszczędność pasma - nie musimy sami sprawdzać. Zostaniemy poinformowani
- łączymy się po nieobecności, węzeł PubSubowy może przechowywać ostatnich parę wpisów - możemy więc jak w RDF odtworzyć sobie ostatnie newsy
Ba, w notkach PubSubowych możemy przechowywać informacje w formacie RDF. Zmiana czytników RSS jest więc minimalna. Zamiast co parę minut ściągać po HTTP, łączymy się z jakims jabber-serwerem i czekamy na informacje. W najprostszej wersji nawet nie musimy nic ściągać, bo rekordy RDFowe same przychodzą. Fragmenty kodu dokonujące interpretacji i wyświetlanie nie muszą być zmieniane.
Na razie planuję przekonać do tej wizji Mikaela Hallendala, człowieka stojącego za Gossipem (Jabber) i Blam!'em (RSS). Potem zacznę pisać moduły PubSubowe dla moich ulubionych serwisów.
Aha, ATOM też umarł w świetle powyższej notki.
Update: Mikael nt. integracji odpowiedział krótko:
Zawsze na swiecie lepiej przyjmuje sie technologia ktora byla pierwsza niz ta ktora byla lepsza.
Np. mp3/ogg itd.