To ja, Tuya



Wymieniałem ostatnio jeden ze smart–włączników, po kilku latach przestał nadawać wifi. Niestety zdarza się tak. Nawet Shelly mają problemy z kondensatorami, niefortunnie objawiające się lata po gwarancji. Nie podejrzewam producenta o złą wolę, po prostu nie da się przetestować produktu przez tak długi czas.

Moja instalacja w całości działa na wydzielonej sieci WiFi. Dlatego, że tak: a) łatwiej, nie potrzebuję kolejnego interfejsu sieciowego; b) większość sprzętu działa tylko na 2.4GHz albo nie szybciej niż 802.11n (Wi-Fi 4); c) ‘S’ in IoT stands for ‘Security’. Niemniej niedługo może będę musiał wprowadzić nową warstwę (ZigBee? Matter?), żeby bardziej kontrolować głowice na kaloryferach – Danfoss Eco (wersja niesieciowa/nie BT) dostaje ode mnie złotą 💩 za trudność obsługi interfejsu.

Mój główny sprzęt do zarządzania zasilaniem to:

  • Sonoffy: Basic, Dual, Touch, oraz klony Wemos D1 Mini; wgrany firmware ESPEasy

    Sonoff jest wygodny, bo ma wbudowany zasilacz. Dosyć przyjemny w lutowaniu, zazwyczaj też dostępny jest GPIO. Umożliwia to np. dodanie czujnika wilgotności.

    D1 mini mają postać miniaturowej płytki. Dostępne dużo więcej GPIO i można upchać w ciasnych miejscach, jak odświeżacz. Minusem jest potrzeba zewnętrznego zasilania; można dostarczyć przez USB albo wlutować mały przetwornik 230V na 3.3V lub 5V.

    Konfiguruję je do komunikacji przez MQTT. Ewentualnie stan GPIO można też zmieniać przez HTTP, jeśli zachodzi potrzeba zrobienia czegoś na szybciocha.

  • Shelly różne odmiany mini oraz jedno z samym pomiarem zużycia schowane w listwie zasilającej

    Jak już pisałem, są cute. Oryginalne oprogramowanie jest dla mnie bardziej niż odpowiadające. W zasadzie bezproblemowe. Jedno mi padło prawdopodobnie z uwagi na wspomniane kondensatory.

    Dziwnie się zachowują przy aktywowaniu oszczędzania energii – tracą łączność, przez co reagują na polecenia z kilkuminutowym lagiem. No to nie oszczędzamy. Poza tym spoko i bez problemu z MQTT – kontrola jak i przesyłanie stanu.

  • Tuya smart wtyczki

    Pierwsze sprzęty z raportowaniem zużycia mocy – dlatego kupione. Obsługa jest partyzancka. Trzeba podłączyć je do chińskiej chmury, skąd za pomocą tinytuya wyciąga się klucz urządzenia i potem można je sterować lokalnie. W tym celu napisałem kilka linijek w Pythonie jako glue code. Z tego co mi mignęło, to w nowszych niż moja wersjach OpenHAB jest już zintegrowana obsługa.

    Jedyną zaletą jest cena. Ostatnio za dopuszkowy włącznik z obsługą przycisku zapłaciłem 17 PLN. No i może dostępność niedużych zintegrowanych wtyczko–gniazdek.

Ciekawostka oryginalnego firmware: moja Aleksa wykrywa niektóre z urządzeń i pozwala nimi bezpośrednio sterować. Nie korzystam z tego. Aleksiejowi daję dostęp poprzez ha-bridge. Centrum mojej sprytnej chałupki jest OpenHAB i to on jest źródłem prawdy o stanie domu.

038/100 of #100DaysToOffload

Comments


Comments powered by Disqus