Część grafik może być niedostępna w przeglądarkach bez obsługi
IDN.
Szef kuchni poleca:
Beefy Miracle t-shirts
O mnie
Planeta !apcoh
Social
Część grafik może być niedostępna w przeglądarkach bez obsługi
IDN.
Szef kuchni poleca:
Beefy Miracle t-shirts
O mnie
Planeta !apcoh
Social
Dodatkowo występuje jeszcze ograniczenie wynikające z możliwości synchronizacyjnych urządzeń nadawczych
i odbiorczych w systemach PDH, które jak sama nazwa wskazuje są plezjochroniczne.
Jak słownik języka polskiego i słownik wyrazów obych wskazuje, że nie ma takiego wyrazu, dammit!

Pół godziny temu wróciłem z poprawki. Następna - jutro, o 14 :-/
Z dobrych rzeczy: dzisiaj po 40 minutach czekania w kolejce połowę kasy, którą udało mi się wyrwać od uczelni w ramach refundacji praktyk, przeniosłem z mojego konta bankowego na dwa inne. Dofinansowałem oczywiście Joggera oraz chromc.pl1. Nie było tego dużo, ale ja też nie jestem za bogaty, a na $FAVOURITE_BEVERAGE chłopakom wystarczy. Nota bene, kasa którą przelałem w zasadzie jeszcze na moje konto nie dotarła, chociaż decyzja jest już od miesiąca. Viva la PG.
Zapłaciłem też za Pingwinaria, za co już Bank policzył sobie 3 PLN prowizji. Nic dziwnego dosć dużo (jak na moją kieszeń) musiałem przelać.
1 - tak, chromc.pl. Wydawało mi się, że moje pismo nie jest aż tak niewyraźne, jednak pani w banku przekonała mnie, że jednak jest.
To co w tytule, już wszyscy wiedzą. Od paru miesięcy. Mało kto jednak wie - jak?
Oświadczenie KDEowców przetoczyło się przez większość serwisów newsowych w przeciągu kilku dni. Wzbudziło wiele komentarzy i nadziei, pomimo braku szczegółowych informacji. Takiego publicity nie ma Beagle, chociaż w przeciwieństwie do rozwiązania KDE jest już dostępny i nawet działa.
Beagle jednak nie jest ,,Google-like'' wyszukiwarką. Bo w tej chwili na desktopie się nie da. Siła Google leży w trafności zwracanych wyników. Trafność ta bierze się z oceny stron dokonywanej przez internautów, a dokładniej - z ilości linków prowadzących do danego fragmentu sieci. Podejście jest proste - więcej linków, więc więcej osób uznało stronę za godną uwagi, co przekłada się na ważność strony.
W komputerze się tak nie da. Nie mamy łączy i odnośników w sensie webowym. Dlatego nie można bezpośrednio zastosować do oceniania plików metody, która przeświadczyła o popularności Google. Nie można (na razie) osiągnąć jakości dużego G. Bo jak? Licząc, ile razy użytkownik kliknął na ikonkę reprezentującą dany plik?
Tajemnicza oferta KDE wydaje się jednak iść w dobrym kierunku. W CVSie widać zalążek Klink, czyli frameworku zbierającego metadane. I zapamiętującego połączenia między plikami, mailami, osobami i wszystkimi innymi obiektami.
Klink zapewni Otwartemu Desktopowi element potrzebny do wyszukiwania ,,Google-like''. Bo przecież dokument, z którego trzy razy skopiowaliśmy jakieś akapity do innych jest ważniejszy niż ten, z którego kopiowaliśmy raz. Email, który cytowaliśmy dwa razy i przesłaliśmy kumplowi poprzez klienta IM w czasie rozmowy o założeniach technicznych jest ważniejszy, niż email na który się nie powoływaliśmy.
Nie będzie wersji dla KDE3, dopiero czwórka umożliwi korzystanie z tego mechanizmu. Nie ma się co dziwić - wszechstronne gromadzenie metadanych wymaga ingerencji w każdą aplikację. To wymaga czasu. Dopracowanie wszystkich szczegółów też musi trochę zająć. Zainteresowanym polecam nagranie prezentacji Scotta Wheelera o planach dotyczących Klink.
Swoją drogą, roadmap
Prawdopodobnie jednak KDE będzie miało działającą infrastrukturę wcześniej niż
inne otwarte projekty.
(tak, wysłałem już swój tekst na Pingwinaria )
Dzisiaj, zgodnie z zasadą jeden obraz - tysiąc słów
, nie będzie tekstu
a jedynie porównanie wizualne.
Po lewej - Bill Gates, po prawej - Miguel de Icaza. Fight!
| Bill Gates | Miguel de Icaza |
|---|---|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| Czy potrzebny jakiś komentarz? Spójrzcie im głęboko w oczy... | |
![]() |
![]() |
Krótko mówiąc - jeśli chodzi o wizerunek, to Open Source jest 22 lata za Microsoftem!
Jaki czas temu pisałem
o książce którą dostałem od Nata F. z firmy na N.. Książka bardzo fajna, jedna
miała jeden feler: Co prawda nie do końca wywiązał się z obietnicy (brakuje
autografów Jego i Miguela de Icaza),
. No cóż, nie ma tego, czego nie
da się poprawić:
Odpowiedzi:
Otóż tydzień temu skontaktowała się ze mną sekretarka Nata, informując, że ma książkę dla mnie. I wczoraj, w moje urodziny, książka dotarła do mnie.
Tak, wysłali mi drugie Mono: A Developer's Notebook
! Jestem
więc posiadaczem dwóch egzemplarzy tej fajnej książki.
Z czego jeden z autografami i dedykacjami od Miguelka
i Nata
Przy okazji: książka kosztuj $24.95, więc możnaby powiedzieć, że wzbogaciłem się o prawie pięćdziesiąt zielonych. Natomiast za każdą przesyłkę Novell wyłożył około $50 :)
A gdyby zintegrować email, IM i RSS na biurku? Spróbowałem to sobie
wyobrazić. I widzę to tak:
wersja 0.1, 22.01.2005
Ale sobie chłopaki z Feodry pojechali! Spis planowanej zawartości Fedora Core 4 otwiera GCC 4.0, dalej takie kwiatki jak OpenOffice 2.0 czy Xen. I niech mi ktoś teraz powie, że to distro to nie jest jedna wielka beta wersja :P
W końcu udało mi się znaleźć wpis w blogu, w którym jamesh wyjaśnia na czym polega odchudzanie menu preferencji w GNOME. Czyli usuwanie zbędnych opcji.