Szef kuchni poleca: Beefy Miracle t-shirts O mnie Planeta !apcoh Social
Szef kuchni poleca: Beefy Miracle t-shirts O mnie Planeta !apcoh Social
Na stronie Unix Days pojawiły się już materiały z tegorocznej edycji. Zdjęć dzika nie ma ;-)
Na UnixDaysach p. Kevin Mayo opowiedział o pewnych procedurach bezpieczeństwa stosowanych w armii USA.
Obraz ma monitorach LCD i CRT można podejrzeć przez ściany wykorzystując atak TEMPEST. Zapobiegać można mu ekranując sprzęt. Dlatego też amerykańska armia wymagała badań i certyfikatów wszystkich podatnych urządzeń. Przy każdej naprawie bądź modyfikacji kosztowną certyfikację należało powtarzać.
Aby nie tracić czasu i pieniędzy wymyślono prostszy sposób na zabezpieczenie. Atak TEMPEST skuteczny jest ze stosunkowo niedużej odległości. Wprowadzono więc zoning. Wokół podatnego sprzętu wyznacza się strefy, poza którymi podejrzenie obrazu nie jest już możliwe. Na granicach stref stawia się uzbrojonych żołnierzy.
Zadaniem żołnierza jest zastrzelenie każdej nieupoważnionej osoby naruszającej strefę. Skuteczność podobna jak ekranowania, a koszt o wiele mniejszy.
Wg. Trocheja podobne rozwiązanie stosowane jest od dawna w polskiej armii.
nieoficjalnie wiadomo że przedstawiciel google spotkał się z dyrektorem instytutu i wyrażał niezadowolenie rozwojem centrum w krakowie; przeliczyli się trochę, licząc na agh
Wcale mnie to nie dziwi.,,Renomowane'' uczelnie publiczne wcale nie produkują specjalistów i fachowców. Wiele osób prześlizguje się przez studia nie ucząc się nic i zdobywając papier. I mało kogo to obchodzi.
Sam kończę studia na specjalizacji sieciowej na dość poważanym ETI Politechniki Gdańskiej. Teoretycznie więc powinienem mieć wszystkie poważniejsze technologie sieciowe w małym palcu. Dlaczego więc o tak ważnych sprawach jak Infiniband nie słyszałem ani słowa?
Na moim kierunku sieciowym są ludzie, którzy nie potrafią nadać adresu IP karcie sieciowej. Którzy nie rozumieją masek podsieci. Jeden z pracowników katedry powiedział, że jakby realizować ambitny (czytaj ,,sensowny'') program, to z dwóch grup dziekańskich poradziły by sobie 2, może 3 osoby. Po prostu nie da się nauczyć czegoś ponad podstawy wifi, ethernetu i może ATM.
Zresztą wczoraj będąc w barze na ETI popatrzyłem sobie po zebranych tam studentach. Tam się nie pojawiają startupy. Tam się nie wpada na genialne pomysły. Tam się po prostu żyje od sesji do sesji.
I nie piszę tego z powodu zawiści, że mi nie idzie. Wprost przeciwnie. Niedawno odebraliśmy nagrodę za Projekt Grupowy realizowany przez dwa semestry. Tak, ten sam projekt na który tak często narzekałem.
ETI wcale nie różni się od AGH. Ani od innych uczelni publicznych. Szansę na wyprodukowanie cennych pracowników mają tylko prywatne. Takie jak PolJap*. Im więcej Ania mi o nim opowiada, tym bardziej jestem pod wrażeniem. Że może być normalnie, że uczelnia może dbać o studenta, że program może być sensowny, że można nauczyć systematycznej pracy.
* który ma Drzwi Otwarte za niecałe 3 tygodnie
Tradycja studencka nakazuje w okresie Juwenaliów kupić sobie zgrzewkę puszek z płynem, który najlepiej spożywa się schłodzony. Tak też zrobiłem w tym roku. Ale zamiast piwa zaopatrzyłem się w napoje energetyzujące Max Power :(
Zabawne. Red Hat zapłacił jednej firmie za stworzenie wolnych fontów o rozmiarach odpowiadających Arialowi, Timesowi New i innym popularnym fontom stworzonym przez MS. Żeby można było je podmieniać w dokumentach bez zmiany układu.
Niecałe 20 lat temu Microsoft zrobił dokładnie to samo. Stworzył Ariala, Timesa New w ten sposób, aby zastąpić nimi popularne, drogie fonty Helvetica, Times.
RHEL kopiuje kopię.
[122610] * zdzichuBG ma drożdżówkę [122623] <@zdzichuBG> o, i zrobiłem sobie herbatę zamiast kawy. zuo [122638] <@dosiu> zdzichuBG: laaaaaaaaaaaameeeeeeeeeeE! [...] [155004] * dosiu ugryzł się w język. [155015] <@dosiu> I zrobiłem sobie herbatę zamiast kawy, kurwa jego mać.
Właśnie zjadłem pałeczkami turecki kebab z polskiej knajpy. Z sałatką grecką.
Zamówione oczywiście przez internet.
Wraz z nowymi Xami przychodzi nowsza wersja rozszerzenia X11
Resize and Rotate. W wydaniu 1.2 możliwy jest
hot-plug i hot-unplug oraz rekonfiguracja w locie położenia i
rozdzielczości ekranów. Oto krótki przewodnik obrazkowy z mnóstwem
literek, pisany w stanie sporego niewyspania.
Zaczyna się normalnie.
xrandr:
% xrandr Screen 0: minimum 320 x 200, current 1440 x 900, maximum 2720 x 1924 VGA disconnected (normal left inverted right) LVDS connected 1440x900+0+0 (normal left inverted right) 303mm x 190mm 1440x900 60.0*+ 50.0 1280x800 60.0 1280x768 60.0 1024x768 60.0 800x600 60.3 640x480 60.0 59.9 TV disconnected (normal left inverted right)
Podłączam więc zewnętrzny monitor. Fakt ten zostaje wykryty, poprzez DDC zostają odczytane parametry:
Zewnętrzny monitor podłączony jest do wyjścia% xrandr Screen 0: minimum 320 x 200, current 1440 x 900, maximum 2720 x 1924 VGA connected (normal left inverted right) 1280x1024 60.0 + 75.0 59.9 1152x864 75.0 1024x768 75.1 70.1 60.0 59.9 832x624 74.6 800x600 72.2 75.0 60.3 59.9 56.2 640x480 75.0 72.8 66.7 60.0 720x400 70.1 LVDS connected 1440x900+0+0 (normal left inverted right) 303mm x 190mm 1440x900 60.0*+ 50.0 1280x800 60.0 1280x768 60.0 1024x768 60.0 800x600 60.3 640x480 60.0 59.9 TV disconnected (normal left inverted right)
VGA, ale ponieważ nie
jest włączony, nie został wyświetlony tryb, w jakim pracuje. Pora go
więc włączyć.
% xrandr --auto; xrandr Screen 0: minimum 320 x 200, current 1440 x 1024, maximum 2720 x 1924 VGA connected 1280x1024+0+0 (normal left inverted right) 338mm x 270mm 1280x1024 60.0*+ 75.0 59.9 1152x864 75.0 1024x768 75.1 70.1 60.0 59.9 832x624 74.6 800x600 72.2 75.0 60.3 59.9 56.2 640x480 75.0 72.8 66.7 60.0 720x400 70.1 LVDS connected 1440x900+0+0 (normal left inverted right) 303mm x 190mm 1440x900 60.0*+ 50.0 1280x800 60.0 1280x768 60.0 1024x768 60.0 800x600 60.3 640x480 60.0 59.9 TV disconnected (normal left inverted right)
--auto powoduje włączenie wszystkich wyjść, gdzie jest coś podłączone
i ustawienie na nich optymalnych trybów graficznych. Jednocześnie obydwa wyjścia
wyświetlająten sam obszar, z dokładnością do różnic w rozdzielczościach. Jeśli
dobrze się przypatrzeć, widać, że pasek gnome-panela dopasował się
do najmniejszej szerokości 1280 pikseli. Tryb taki przydaje się,
jeśli chcemy na obydwu monitorach pokazywać to samo.
Przy dwóch monitorach sensowne jest stworzenie z nich jednego dużego pulpitu. Można to osiągnąć ustawiając obraz z zewnętrznego nad wbudowanym w laptopa LCD:
% xrandr --output VGA --above LVDS
--below, --left-of,
--right-of. Do dyspozycji jest także parametr --pos, którym
można wymusić zachodzenie na siebie wyjść. Np. rogami:
% xrandr --output VGA --pos 500x500
% xrandr --output VGA --mode 800x600 --pos 300x100
Oczywiście manpipulować można dowolną liczbą wyjść. Ja w laptopie do dyspozycji mam wbudowany panel, zewnętrzny VGA i TV-out. Z żadnym nie ma problemów. Niestety, będąc w domu tak zagapiłem się na Electric Sheep uruchomione na dużym TV, że zapomniałem zrobić fotki. Nie chciało mi się także kombinować dodatkowo z pokazaniem obrotów ekranu, które również bezproblemowo działają.
Zabawę kończymy przez % xrandr --output VGA --off.
Teraz pora na minusy:
Virtual 2720 1924 w xorg.conf;
aleOd piątku Gdańsk, Gdynia, Wejherowo, Bydgoszcz, Pieczyska, Warszawa. W planach jeszcze co najmniej Toruń.
A Dell będzie sprzedawał swoje desktopy i laptopy z Ubuntu. Urealnia się 10×10.
Spotkałem się ostatnio z interesująca techniką wykorzystywaną przez spamerów. Niechciana poczta wysyłana była przez zabezpieczony przed niechcianym relayingiem serwer pocztowy. Skąd się tam wzięła?
Pewne urządzenie embedded w sieci tego serwera pocztowego ma publicznie dostępny adres IP. Jedyną godną zainteresowania usługą jest serwer WWW, który przeprowadza uwierzytelnienie za pomocą hasła i umożliwia interakcję z urządzeniem. Adres tego urządzenia znajdował się w nagłówkach wysyłanego spamu. Jednocześnie znajdował się w puli adresów IP, z których wspomniany serwer pocztowy przyjmuje przesyłki bez ograniczeń. Znalazło się więc źródło spamu, ale skąd wziął się sam spam?
Mimo braku logów słownikowe zdobycia hasła do urządzenia zostało
wykluczone. Użycie nieznanego ,,hasła serwisowego'' wchodziło w grę,
ale wydawało się mało prawdopodobne. Odpowiedź przyniosło podejrzenie
za pomocą tcpdump pakietów kierowanych z internetu do urządzenia.
Ich zawartość wyglądała mniej więcej tak:
10:18:32.958950 IP gw.chicago.genotech.no.sah-lm > xxx.gda.pl.http: . 0:1460(1460) ack 1 win 65535 E....q@.o...BZe. ..g....P...U.... P.......POST.http://153.19.yyy.yyy:25/.HTTP/1.1. Content-type:.application/octet-stream.. Content-length:.3729.. Host:.153.19.xxx.xxx.. HELO.cluster1.hk.messagelabs.com.. MAIL.From:<xxx@dyxnet.com>.. RCPT To:<xxx@COX.NET>.. RCPT.To:<xxx@EARTH
Adres 153.19.yyy.yyy to wykorzystany serwer pocztowy, będący MXem dla domeny
xxx.gda.pl. Spamer wykonał zapytanie POST, zasadniczono
,,odbijając'' połączenie od urządzenia. Nie zalogował się i nie uzyskał dostępu,
wykorzystał tylko niedoskonałość wbudowanego serwera WWW, który nie powinien pozwalać
na więcej niż HEAD, GET i POST. Bo to
wystarcza do spełnienia przez niego swojej funkcji.
Rozwiązaniem problemu polegało na zawężeniu na routerze zakresu adresów IP,
które mogą się kontaktować z urządzeniem. Zabronienie serwerowi SMTP przyjmowania
poczty nie wchodziło w grę — urządzenie generuje czasem alerty emailem.
Niemożliwa jest wymiana lub rekonfiguracja oprogramowania serwera WWW, taka
specyfika urządzenia. Pozostaje winić producenta za możliwość wykorzystania
POST, a wymogi konfiguracyjne za pozostawienie urządzenia
otwartego do internetu.