Fajnie jest być deweloperem (17 października 2011, 09:29:19)
I budować mieszkania, ot co. Co by się nie robiło i tak firma wyjdzie na swoje.
Jest w Trójmieście firma Hossa, budująca osiedle Wiszące Ogrody. Aktualnie zaliczyli drobną obsuwę i termin oddania budynku przesunął się o trzy tygodnie, z pierwszego na 20 października.
Kupujący trochę źli, ale od czego odsetki karne? Wg umowy, za każdy dzień opóźnienia 0,02% ceny mieszkania. Czyli przy mieszkaniu za 300k PLN, 60 zł dziennie. Nieźle, jak na otarcie łez.
Deweloper jednak stratny nie będzie. Szczęśliwym dla niego trafem, powierzchnia wybudowanych mieszkań trochę się zwiększyła. Nie dużo, ułamki typu 0,2 m², ale klienci muszą za ten nadmiar dopłacić. Co przy obecnej cenie mieszkań zeruje się z kwotą odsetek, które musiałaby zapłacić Hossa. Mieli farta!
Oczywiście zawsze można wezwać swojego specjalistę do weryfikacji powierzchni geodezyjnym pomiarem. Ale wtedy te kilkaset złotych inkasuje on.
Wystarczy dalmierz laserowy który ma dziś każdy w miarę rozgarnięty robociarz od remontów/wykończeń. Policzy to od razu powierzchnię, trwa pięć minut, a robociarz ci to pomierzy za darmo, jeśli później go weźmiesz do wykończenia.